Christmas cracker – strzelający cukierek. Merry Christmas – Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. star – gwiazda. nutcracker – dziadek do orzechów. Nativity scene – szopka. Three Wise Men – Trzej Mędrcy ze Wschodu. myrrh – mirra. Christmas Eve – Wigilia. Santa Claus – Święty Mikołaj.
Obchody świąt Bożego Narodzenia trwają w Grecji aż 12 dni. Przed mszą Bożego Narodzenia chłopcy śpiewają kolędy, za co w wioskach dostają słodkości: migdały i orzechy, a w miastach pieniądze. Nabożeństwo zaczyna się o czwartej rano i trwa do wschodu słońca.
Elise MacReynolds nie znosi Bożego Narodzenia. Kojarzy jej się ono bowiem ze znienawidzoną doroczną uliczną sprzedażą choinek, którą zajmuje się jej rodzina. Kiedy jednak jej ojciec łamie nogę, a ona traci pracę, Elise zgadza po raz ostatni pomóc w tym przedsięwzięciu. KOPIA HDTV 480 - LEKTOR PL
Zawsze w okresie Bożego Narodzenia. Wiesz skąd się wzięły i jakie jest ich prawdziwe znaczenie? Wigilia rozpoczyna święta Bożego Narodzenia - rodzinne, chrześcijańskie święta pełne pięknych tradycji i podniosłego nastroju. Na przestrzeni wieków zwyczaje ludowe i obrzędy religijne związane z tymi świętami nawarstwiały się i
Tęsknicie juz za Świętami Bożego Narodzenia? 2011-11-20 16:24:54; Co kojarzy Ci się ze świętami Bożego Narodzenia? 2013-12-03 21:10:58; Co Wam się kojarzy ze świętami Bożego Narodzenia? 2011-11-17 11:03:44; Kilka pytań związanych ze świętami Bożego Narodzenia:) 2010-12-03 13:45:56
A Boże Narodzenie ma nam o tym przypomnieć”. ( Magdalena Kordel) „Nawet pośród wojny, zniszczenia i rozpaczy w Wigilię Bożego Narodzenia rozkwitają nadzieja i życzliwość”. ( Mark Sullivan) „Gdyby nie Boże Narodzenie, człowiek czułby się oszukany. Nie może bowiem wystarczyć sam sobie. Zawsze tęskni za kimś większym od
JtL0bj6. Już dziś magia Świąt Bożego Narodzenia zawita do bielskiej Galerii Sfera. Wszystko za sprawą kiermaszu świątecznego, na którym można znaleźć bajeczne dekoracje i ciekawe pomysły na prezenty dla najbliższych. Na świątecznych stoiskach można nabyć wszystko to, co kojarzy nam się ze świętami i co wywołuje w nas ciepłe, radosne skojarzenia. Są choinkowe ozdoby, stroiki na wigilijny stół, gwiazdy betlejemskie. Dzięki nim można udekorować dom lub mieszkanie i wprowadzić do nich świąteczny nastrój na wiele dni przed wigilijną wieczerzą. Kiermasz, to również świetna okazja do zakupu niepowtarzalnych upominków. Sporą grupę produktów stanowią ręcznie robione ozdoby nawiązujące do historii i kultury naszego regionu. Kiermasz potrwa do 24 grudnia. Stoiska pachnące zbliżającym się Bożym Narodzeniem znajdują się na parterze galerii I. bb Artykuł wyświetlono 1510 razy.
Okres Bożego Narodzenia to rodzinny i radosny czas, który kojarzy nam się ze świątecznymi porządkami, szałem zakupów, kartkami z życzeniami oraz z dzieleniem się opłatkiem przy wigilijnym stole, zastawionym zazwyczaj 12 potrawami. Jednak na przestrzeni wieków ukształtowało się wiele innych obyczajów świątecznych, o których już często nie jest poprzedzone czterotygodniowym okresem duchowego przygotowania do godnego przyjęcia dzieciątka Jezus. To też czas wyczekiwania na przyjście Chrystusa na końcu świata. Nazywamy go adwentem od łacińskiego słowa ,,adventus” oznaczającego ,,przyjście”. Jego początek wyznaczają pierwsze Nieszpory czwartej niedzieli przed Bożym Narodzeniem, a koniec pierwsze Nieszpory Narodzenia Pańskiego. Po raz pierwszy adwent obchodzono najprawdopodobniej w IV w. w Galii, jako pokutny i postny czas. Dopiero w VIII w. nabrał on radosnego charakteru, a od XIII w. trafił do kalendarza też zaczęto odprawiać msze ku czci Najświętszej Marii Panny, czyli roraty. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni błagalnej o przyjście Jezusa na ziemię: ,,Rorate coeli desuper – Spuście nam rosę niebiosa”. Wówczas wierni zapalają świece woskowe, które noszą nazwę ,,roratki”. Natomiast na ołtarzu znajduje się wielka świeca ,,roratnica”. W dawnych czasach przedstawiciele poszczególnych stanów zapalali jedną ze świec na siedmioramiennym świeczniku ustawionym na ołtarzu. Składali przy tym ofiarę i recytowali słowa: ,,Gotowy jestem na sąd Boży”. Po zakończonej mszy panny zaczepiały kawalerów, okręcały się wokół nich i pytały: ,,Roracie, roracie, jak na imię macie?” Uzyskanie odpowiedzi oznaczało zainteresowanie małżeństwem z daną to też czas długich wieczorów, które gospodynie spędzały razem np. na darciu pierza, przebieraniu fasoli czy przędzeniu. Spotkaniom tym towarzyszyły niezwykłe i niesamowite opowieści o duchach, topielcach i czarownicach. Niekiedy do takich domów skradali się kawalerowie, żeby straszyć kobiety tam zebrane. Następnie wchodzili do środka i płatali figle. Na Pomorzu i Kaszubach w tym czasie domy odwiedzali przebierańcy zwani Gwiôzdkami. Wśród nich znajdowali Żandarm-Szinder, kominiarz, baba, dziad, Żyd oraz konik, bocian i niedźwiedź. Złe dzieci straszyli plecionym batem, a dobre częstowali suszonymi owocami i tym okresie na Górnym Śląsku do dziś świętuje się hucznie dzień św. Barbary, nazywany Barbórką. Dwa dni później swoje święto ma św. Mikołaj, który najprawdopodobniej pochodził z bogatej i pobożnej rodziny z Licji. Umarł ok. 342 r. i został pochowany 6 grudnia. Zasłynął tym, że rozdawał swój majątek mieszkańcom Patary, a także podarował złoto trzem ubogim mieszkankom Licji, których ojcowie nie mieli pieniędzy na posagi. Na pamiątkę tych wydarzeń w XVIII w. w niektórych polskich kościołach powstawały skrzynki św. Mikołaja. Z datków oraz z zapisów testamentowych fundowano posagi biednym pannom. Ponadto 6 grudnia wiele gospodarzy i pasterzy pościło, paliło ogniska i składało ofiary tak zwane wilki, ponieważ św. Mikołaja jest patronem pasterzy, opiekunem trzody i wilków. Natomiast najnowsza tradycja traktuje go przede wszystkim jako opiekuna, przyjaciela i darczyńcę Polsce tradycja ta sięga XIX w. i jest znana do dziś w wielu krajach. W grudniu wiele dzieci piszę listy do Świętego Mikołaja zaadresowane do Laponii, Szwecji czy na Grenlandię. Wierzą, że 24 grudnia przybędzie on do ich domów na saniach, aby ponownie obdarować ich wymarzonymi prezentami. Wyobrażają go sobie jako staruszka z biała brodą i o siwych włosach, ubranego w czerwony strój i płaszcz obszyty białym futrem. Jednak dawniej dzieci odwiedzał człowiek przebrany w strój biskupia, w infule na głowie i z pastorałem w ręku. Do dziś znany jest też zwyczaj zdobienia domów wieńcami adwentowymi. Pierwszy stworzył ewangelicki pastor Johann Hinrich Wichern w pierwszej połowie XIX oznacza wieczór przed ważnym świętem. Obecnie najczęściej słowo to kojarzy nam się z świętowaniem przed dniem Bożego Narodzenia. Zasiadamy wówczas do uroczystej kolacji, często dopiero po wypatrzeniu pierwszej gwiazdki, która symbolizuje gwiazdę betlejemską. W Polsce spożywamy postne potrawy, chociaż Kościół nie nakazuje tego w tym dniu. Przed posiłkiem część z nas modli się i czyta fragment Ewangelii o przyjściu na świat Jezusa. Dzielimy się też opłatkiem. Tradycja ta sięga początków chrześcijaństwa, gdy podczas komunii łamano i podawano płaskie chleby ofiarne i płytki chlebowe. W IX w. zaczęto używać pieczywa przypominającego dzisiejszy opłatek. Kiedyś wyrabiano też specjalne kolorowe opłatki przeznaczone dla zwierząt gospodarskich. W Polsce zwyczaj łamania się opłatkiem w czasie Wigilii rozprzestrzenił się wśród wszystkich stanów między XVIII w. a początkiem XX w. Wierzono, że należy podzielić się też opłatkiem z duszami ludowych zwyczajach Wigilia i cały okres świąteczny jest powiązany z zimowym przesileniem słońca, kiedy to Prasłowianie oddawali cześć bóstwom solarnym. Tym samym wyznaczała początek roku słonecznego, wegetacyjnego i obrzędowego. Świętując mieszano tradycje chrześcijańską z elementami folkloru. Wigilia ma też swoje ludowe nazwy: ,,wieczerza postna”, ,,wilia”, ,,pośnik”, ,,postnik”, ,,Boży obiad” i ,,kutia”. W Kościele świętuje się ją od VI w. Początkowo był to dzień obowiązkowo postny, który spędzano na modlitwie i w czuwaniu na przyjście Syna Bożego. Do dziś mówi się, że w dniu tym dzieją się niezwykłe rzeczy w przyrodzie np. rozkwita kwiat paproci, woda posiada lecznicze moce, a zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Zwierzęta w tym dniu karmiono najlepszą paszą, resztkami z kolacji i kawałkami też przeświadczenie, że w Wigilię dusze zmarłych wracają na ziemię do swoich bliskich. Z tego powodu np. dmuchało się na siedziska, wypowiadając słowa: ,,posuń się duszyczko”. Starano się w tym dniu zachować życzliwe i radosne nastawienie, ponieważ według wierzeń jaka Wigilia taki cały rok. Powszechne były drobne kradzieże. Te udane wróżyły szczęście i udane transakcje handlowe w następnym roku. Oczywiście ukradzione rzeczy należało ozdoba domu i obejścia miała swoje symboliczne znaczenie. Siano i ziarna wróżyły gospodarzom udane plony. Kiedyś siano kładziono na cały stół, a na to obrus. Pod stołem kładziono części pługa i kosy, aby szkodniki nie niszczyły upraw. Ściany przyozdabiano słomianymi gwiazdami i krzyżami lub pęczkami słomy, które nazywano ,,dziadami” na pamiątkę narodzin Chrystusa na sianie w twardym dekorowania choinki przyjął się w Polsce z Niemiec dopiero w XIX w. Jednak jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym w wielu domach nie stawiano choinek. Znana była jednak inna ozdoba. Nad stołem umieszczano czubek świerku lub sosny, druciane lub łubiane obręcze owinięte iglastymi gałązkami lub konstrukcje ze słomy udekorowaną jedliną. Nazywaną ją: podłaźnik, połaźnik, podłażniczka, jutka, wiecha, rajskie lub boże drzewko. Miała mieć niezwykłe moce, chronić przed nieszczęściem, chorobami i zapewniać udane małżeństwo oraz miłość w stole pojawiała się różna ilość potraw, często 12. Interpretowano to jako liczba apostołów lub miesięcy w roku. U niektórych była to liczba nieparzysta. Na środku stołu stawiano bochenek chleba. Podawano kutię z maku, pszenicy i miodu. W dawnych czasach jadano ją na stypach zadusznych, które odbywały się w czasie zimowego przesilenia słońca. Serwowano też kisiel owsiany, zupę-brejkę z owsa lub zupę z siemienia lnianego tzw. ,,siemieniotkę”, ,,siemionkę”, ,,siemieniuch”. Nie brakowało potraw z kapusty, rzepy, grochu, fasoli, maku, grzybów, kasz, placków i pierogów oraz kompotu z suszonych owoców. Do dziś potrawy różnią się w zależności od regionu Polski np. w Małopolsce podaje się siekankę, czyli kaszę jęczmienną z suszonymi śliwkami. Wszędzie niezmiennie królują ryby. Początkowo serwowane je tylko na dworach i w bogatszych klasztorach. Wśród deserów tradycyjny jest piernik miodowy, dawniej nazywany ciastem piernym oraz kompot z suszu. Zgodnie z tradycją powinno spróbować się wszystkich dań, ponieważ jest to wyraz szacunku wobec pokarmu i pracy rolników oraz ma zapewnić to szczęście w nowym kolacji słomą ze stołu obwiązywano drzewa owocowe, dodawano ją też do paszy. Nie sprzątano też stołu, ponieważ resztki pokarmów miały posłużyć zmarłym. Po Wigilii wróżono np. czyste niebo oznaczało urodzajny rok. Do dziś w wielu domach po wieczerzy śpiewa się kolędy. Najstarsze znane w Polsce sięgają XV w. i pochodzą z kancjonałów czeskich i łacińskich np. ,,Anioł pasterzom mówił”. Polskie kolędy powstawały od XVII w. Zaliczają się do nich ,,W żłobie leży”, ,,Gdy się Chrystus rodzi” oraz ,,Mędrcy świata”. Już w tym czasie w kolędach były widoczne elementy ludowe, folkloru polskiego. Z czasem powstało wiele zabawnych pieśni o tematyce pasterskiej, które nazywamy pastorałkami. Były one śpiewane podczas obchodów kolędniczych oraz w gronie wigilijny kończymy uczestnictwem w uroczystym nabożeństwie ku czci Dzieciątka Jezus – pasterce. Znana była od VI w., a w Polsce od średniowiecza. Kiedyś wierzono, że kto najszybciej pojawi się w progu kościoła, ten będzie szczęśliwy cały kolejny rok. Była to też okazja do figli młodzieży np. wlewania atramentu do dzień to Boże Narodzenie. Po raz pierwszy świętowano je w 354 r. W tym dniu Rzymianie obchodzili Dzień Narodzin Niezwyciężonego Słońca, czyli święto na cześć bóstwa słońca – Mitry. Wprowadzenie w tym samym czasie święta Narodzenia Pańskiego miało służyć wykorzenieniu pogańskich obrządków. Dawniej dzień ten lub cały okres świąteczny nazywano ,,godami” lub ,,godnymi świętami”, które godzi się świętować godnie, czyli uroczyście. Mówiono też, że jest to okres zaślubin (godów) dnia i nocy, światła i ciemności. Był to czas pełen powagi i skupienia. Świętowano go wśród najbliższej rodziny, rozmawiając i śpiewając kolędy. Nie wykonywano żadnych prac gospodarskich i domowych. Nie odwiedzano nikogo, ani nie bawiono się. Prace wstrzymywano aż do 6 stycznia, czyli ostatniego dnia świętowania. Najpotrzebniejsze starano się zakończyć przed zmierzchem, aby nie przeszkodzić duszom zmarłych, które mogły jeszcze błąkać się po domostwie od Wigilii. Kolejny dzień kończył czas powagi. W dniu św. Szczepana rozpoczynał się bowiem okres zabaw świątecznych. Najpierw podczas nabożeństwa święcono owies, którym obsypywano się nawzajem, co miało symbolizować męczeńską śmierć świętego poprzez ukamienowanie. Towarzyszyły temu śmiechy oraz figle panien i kawalerów. Na południu Polski osoby, które przybywały do innych z życzeniami nazywano ,,podłaźnikami”.Do 2 lutego domy odwiedzali kolędnicy. Były to kilkunastoosobowe grupy ubogich dzieci i młodzieży, a w miastach czeladników lub studentów. Po wejściu do domu śpiewali lub recytowali życzenia, często też odgrywali scenki lub przedstawienia. Na samym końcu zwracali się z prośbą o datek. Najczęściej byli obdarowywani pokarmem: bułkami zwanymi szczodrakami lub bułkami szczodrakowymi, kawałkami wędlin, kołacza, strucli lub drobną monetą. Przed wyjściem składali podziękowania i chwalili hojność gospodarzy. Zwyczaj ten znany był w Europie od średniowiecza, a w Polsce najprawdopodobniej od XV w. Kolędnikom towarzyszyły zwierzęta, którym również nie szczędzono podarunków, a ich oprowadzenie po domostwie miało zapewnić mu szczęście. Na południu kraju praktykowano też obchody z turoniem. Był to dziwaczny stwór z rogami i wielką paszczą. Najprawdopodobniej nawiązywał on do tura. Jego głowę tworzono z drewna okrytego futrem oraz z prawdziwych lub drewniano-metalowych rogów. W paszczy znajdował się czerwony jęzor z sukna, a do dolnej szczęki mocowano skórę jeża, szpilki lub gwoździe, cienką bródkę oraz dzwoneczek. Głowę mocowano do kija. Niósł go kolędnik przykryty dodatkowo derką. Razem z nim szli inni przebierańcy: Dziad, Cygan i Żyd. Turoń wyróżniał się niezwykłą psotliwością. Dziad odmawiał modlitwę, Cygan próbował coś ukraść, a Żyd chciał sprzedać turonia. Pod koniec turoń udawał śmierć w wyniku figli, a reszta usiłowała go wskrzesić. Następnie turoń ożywał po wlaniu mu do pyska alkoholu. Po takim przedstawieniu kolędnicy otrzymywali dary. Dziękowali i życzyli pomyślnych plonów. W pozostałych regionach Polski popularne były obchody z figlującą kozą lub z innymi zwierzętami np. niedźwiedziem, które były wykonane podobnie jak turoń. Często wędrowano też z gwiazdą kolędniczą- symbolem gwiazdy świętami Bożego Narodzenia związane są też Jasełka. Najwcześniej znane we Włoszech i Francji, gdzie zostały wprowadzone przez franciszkanów w średniowieczu. Według legendy stworzył je św. Franciszek z Asyżu, który w 1223 r. postawił na leśnej polanie żłóbek i rozpoczął z tego miejsca odświętną procesję, aby symbolicznie podzielić się radością świąt z całym światem. Później symboliczny żłóbek ustawiano w kościołach przyklasztornych. Wystawiano tam też przedstawienia- dramaty religijne o Bożym Narodzeniem. Następnie zaczęto wykorzystywać ku temu figurki. Szczególnie sławne występy te stały się w XV-XVIII w. W Polsce zwyczaj ten rozpowszechnił się również pod wpływem misjonarzy włoskich i francuskich. Najpierw w kościołach ustawiano żłóbek, potem Świętą Rodzinne, a następnie też inne postaci biblijne. Z biegiem czasu zakonnicy za zasłon zaczęli wprawiać figurki w ruch. Tak powstały jasełka. Najstarsze figury w Polsce sięgają XV w. i można je podziwiać w kościele pod wezwaniem św. Andrzeja w Krakowie. Wiele z nich było sponsorowane przez królów i magnatów. W późniejszym okresie przedstawiano też sceny o charakterze patriotycznym lub zabawne urywki z życia prostych ludzi. Występy były bardzo popularne i często towarzyszyły im zachowania widzów nieprzystające do powagi Kościoła. Z tego powodu w 1836 r. jasełka zostały zakazane w Kościołach. Odtąd można w nich eksponować tylko nieruchome figury. Z kolei występy zaczęto odgrywać w szopkach kolędniczych, które z czasem zaczęły nabierać coraz okazalsze formy przypominające fasady kościoła. Natomiast jeśli chodzi o szopki to najbardziej znane są te krakowskie. Pierwsza została wykonana w 1860 r. przez Michała i Leona Ezenekierów – murarza i kaflarza z Krakowa. Początkowo służyły przedstawieniom kukiełkowym, a mniejsze sprzedawano. Tworzyli je majstrowie i czeladnicy. Stało się to tradycją do dziś kultywowaną przez wiele rodzin. Na rynku krakowskim od 1937 r. odbywa się konkurs na najpiękniejszą szopką krakowską. Znane są też inne przedstawienia zwane widowiskiem herodowym. Opowiadają o rzezi niemowląt wykonanej na rozkaz Heroda po otrzymaniu przez niego nowiny, że narodził się Król Wszechświata oraz o karze jaka go za to o Bożym Narodzeniu. Znaczenie religijne, tradycje, zwyczaje, ciekawostki, pod red. I. Korpyś, P. Szulc, Częstochowa 2015 Ocalić od zapomnienia. Polskie obrzędy i zwyczaje. Doroczne, pod red. B. Ogrodowska, Warszawa 2012, s. 10-59, 252-267
Obchody Bożego Narodzenia we Francji z polskimi tradycjami mają niewiele wspólnego. W zasadzie jedynie ogólna idea jest zbliżona, reszta to już tylko różnice. Boże Narodzenie we Francji – Czym różni się od polskich świątPodobieństwa Bożego Narodzenia we Francji i PolsceBoże Narodzenie i francuska kuchnia świątecznaBoże Narodzenie we Francji inne informacje i ciekawostki Boże Narodzenie we Francji – Czym różni się od polskich świąt Przede wszystkim Boże Narodzenie we Francji przestało być świętem religijnym, a stało się wydarzeniem laickim, opartym na tradycji i dawnych zwyczajach. Dlatego też nikt nie przestrzega tu adwentu oraz wszystkiego tego, co nam z adwentem się kojarzy. Okres ten nie jest również czasem postu i wyrzeczeń, jak to ma miejsce w naszej tradycji. Brak adwentu poprzedzającego święta to nie jedyna różnica pomiędzy świętami we Francji i w Polsce. Przykładem jest wigilia, która dla nas ma ogromne, symboliczne znaczenie. We Francji nikt nie wypatruje pierwszej gwiazdki, a dzieci nie czekają na prezenty. Te ostatnie trafiają do obdarowanych w pierwszy dzień świąt. We Francji prezenty przynosi Pere Noel, czyli św. Mikołaj, a w niektórych rejonach kraju towarzyszy mu mroczna postać, zwana Le Pere Fouettard, która decyduje o tym, czy dane dzieci były grzeczne czy nie. Postać ta przypomina nieco popularnego w krajach germańskich Krampusa bożonarodzeniowego demona. Ciekawostką jest to, że listy pisane przez dzieci do Mikołaja z prośbą o wybrane prezenty oraz z zapewnieniem o byciu dobrym przez ostatni rok nie trafiają w próżnię, lecz należy na nie odpowiedzieć. Najczęściej do dziecka trafia pocztówka z życzeniami oraz informacją, że Mikołaj wiadomość odebrał. Niewielu ludzi we Francji słucha kolęd, a jeszcze mniej je śpiewa. Popularne są natomiast świąteczne piosenki, musicale oraz tradycyjne programy telewizyjne i radiowe. Wierzący i praktykujący Francuzi (których jest naprawdę niewielu), udają się do kościołów nie na wigilijną pasterkę, ale na mszę w pierwszy dzień świąt. Msza świąteczna nie jest niczym szczególnym i odbywa się w tradycyjny, codzienny sposób. Jednaj największą różnicą pomiędzy świętami w naszych krajach jest to, że we Francji nie ma drugiego dnia świąt. Po wigilii jest dzień świąteczny i to na tyle. Podobieństwa Bożego Narodzenia we Francji i Polsce Czy zatem nic nie łączy Świąt Bożego Narodzenia, obchodzonych we Francji z tymi jakie znamy w Polsce? Oczywiście nie, podobieństw jest sporo, lecz są one wspólne dla całej Europy. Najważniejszym podobieństwem Świat Bożego Narodzenia we Francji i w Polsce jest to, że są one obecnie ogromnie skomercjalizowane i nastawione na konsumpcję. Gdy w Polsce całą tą machinę do zarabiania pieniędzy, wciąż pakuje się w chrześcijańskie symbole, Francuzi nie przejmują się takimi drobiazgami i czerpią z tradycji garściami choć nie mają pojęcia o korzeniach. Co poza komercją łączy święta we Frakcji i Polsce? Francuskie domy, podobnie u nas albo w Niemczech czy Anglii, stroi się świątecznymi choinkami, kolorowymi ozdobami i całą masą błyszczących światełek. Inną znaną nam tradycją, jaka występuje we Francji podczas świąt, jest szopka bożonarodzeniowa. Mniej lub bardziej wystawne szopki ustawia się w domach, urzędach, a nawet na ulicach. W największych kościołach i katedrach budowane są ogromne szopki z postaciami o naturalnych rozmiarach. Te najpopularniejsze zobaczyć można w katedrze Notre Dame. Niestety jak wynika z ostatnich badań, aż 56 procent dzieci i młodzieży we Francji nie potrafi wyjaśnić czym jest szopka wigilijna i jakie występują w niej postaci. Podobnie jak w całej Europie, tak również we Francji bardzo popularne są jarmarki bożonarodzeniowe. Nie są one tak bogate i wystawne jak te w Niemczech, lecz niewiele im ustępują. Na straganach można kupić lokalne wyroby, tradycyjne jedzenie czy też napić się grzańca lub gorącego wina. Największy bożonarodzeniowy jarmark znajduje się w Paryżu przy stacji metra Franklin D. Roosevelt. Dojedziecie tam kolejką numer 1 lub 9. Również pociągi o numerach 8 i 12 dowiozą Was na miejsce, lecz w ich przypadku wysiąść musicie na stacji Concorde. Bardzo polecam wizytę w Paryżu, zwłaszcza w okresie świątecznym. Spacer bulwarem Saint Germain des Pres, który rozświetlony jest tysiącami świateł, odbijających się w błyszczących świątecznych ozdobach i pięknych sklepowych witrynach, na długo zostaje w pamięci. Przy okazji odwiedzić możecie duże centra handlowe Paryża, takie jak La Fayette. W okresie świątecznym oferują one spore obniżki cen i inne atrakcje dla klientów. Nie zapomnijcie także przespacerować się pod wieżę Eiffla, która również pyszni się świątecznymi kolorami. Boże Narodzenie i francuska kuchnia świąteczna Boże Narodzenie to przede wszystkim rodzinny obiad w pierwszy dzień świąt (zarazem ostatni, gdyż we Francji nie ma drugiego dnia świąt). Przy stole spotyka się cała najbliższa rodzina, by cieszyć się nie tylko własnym towarzystwem, ale także, by kosztować popularne, świąteczne dania. Francuzi uwielbiają owoce morza, dlatego też dania te dominują na ich świątecznych stołach jako przystawki. Oczywiście świąteczne potrawy różnią się w zależności od regionu, lecz na żadnym stole nie zabraknie ostryg (jedzonych, gdy wciąż są żywe), smażonych langust czy ogromnych, królewskich krewetek w majonezowym sosie. Poza owocami morza popularne są przeróżne pasztety w tym ten z kaczych wątróbek, nazywany foie gras. Innym specjałem jest indyk pieczony z kasztanami oraz ślimaki pieczone z masłem i czosnkiem. Na francuskich stołach podczas świąt pojawiają się różne rodzaje mięsa. Potrawa, która nam wyjątkowo smakowała, to kurczak nadziewany kasztanami i podany z sosem śmietankowym. Po daniach głównych na stoły trafiają ciasta i desery. Jedno z najsmaczniejszych ciast, jakie miałem przyjemność próbować, jest La Buche de Noel. Jest to rolada wypełniona śmietankowym kremem o smaku lekko kawowym i czekoladowym. Ciasto to sytlizowane jest tak, by przypominało konar drzewa. Tradycja ta symbolizuje drewno, którym dawniej palono w kominkach, by dawało ciepło i bezpieczeństwo domownikom. Tak jak u nas na stół świąteczny trafia 12 potraw, tak we Francji istnieje zwyczaj, by na stole znalazło się 13 słodkich deserów. Są to najczęściej lokalne ciasta, kremy, suszone owoce, pierniki, orzechy oraz galaretki. Do obiadu podaje się oczywiście wino i sery, a desery podjada się przez resztę dnia. Boże Narodzenie we Francji inne informacje i ciekawostki We Francji nie obchodzi się drugiego dnia świąt. 26 grudnia jest zwykłym dniem (poza Alzacją gdzie drugi dzień świąt jest dniem wolnym od pracy).We Francji prezenty daje się 25 stroją choinki już pod koniec listopada, a pozbywają się ich po nowym nie śpiewają Francji bardzo popularne są szopki bożonarodzeniowe. Co roku te największe przyciągają tłumy mieszkańców i bardzo rzadko spotykają się w wigilię. Dniem rodzinnym jest 25 że Francuzi nie obchodzą adwentu, w wielu domach pojawia się kalendarz adwentowy. Jest to pozbawione religijnej otoczki odliczanie czasu pozostałego do święty Mikołaj (Pere Noel) przynosi prezenty w nocy z 24 na 25 niektórych regionach Francji wciąż szykuje się kolację wigilijną zwaną tam Le z najpopularniejszych, tradycyjnych potraw na świątecznym stole jest nadziewany kasztanami popularnymi potrawami na francuskich, świątecznych stołach są gryczane naleśniki podawane ze śmietaną, owoce morza, kawior, ślimaki, żabie udka i chleb z niespodzianką w środku zwany Pain domu dbają by na stole świątecznym pojawiło się 13 deserów. Jest to zwyczaj upamiętniający 12 apostołów i Francji w niedzielę większość sklepów jest zamknięta, jednak w okresie przedświątecznym handel trwa cały uwielbiają spędzać czas przy stole. Dlatego też świąteczny obiad potrafi ciągnąć się przez wiele godzin i kończyć się późną nocą.
Niestety Twój system operacyjny nie jest już wspierany i dlatego nie możemy poprawnie wyświetlić tej strony. Przepraszamy za utrudnienia. Z czym kojarzą się Święta Bożego Narodzenia naszym gwiazdom? Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas w roku - to właśnie wtedy, w tej magicznej atmosferze ludzie doceniają to, co mają. Święta to najpiękniejszy czas w roku! W powietrzu unosi się rodzinna atmosfera, a w całym mieszkaniu pachnie pysznymi daniami! Wspólne pieczenie pierników i rozmowy o wszystkim i niczym to coś, na co czekamy cały rok! A z czym ten wspaniały czas kojarzy się gwiazdom TVN? Dla jednych to brak rozmowy o polityce, dla innych choinka i pierogi. Dla wszystkich jednak najważniejsze jest to, żeby spędzić ten czas z bliskimi! Zajrzyj za kulisy spotu "Podaruj misia" Święta Bożego Narodzenia to przede wszystkim czas rodzinny. Bycia razem. Bardzo trudne jest w dzisiejszym świecie, żeby wyhamować. Skupiamy się na prezentach, na jedzeniu, na przystrajaniu domu. Takie bieganie przed też jest bardzo trudne... - mówi Sonia Bohosiewicz W tym czasie musimy pamiętać, że nie wszyscy mogą spędzić ten czas z najbliższymi, dlatego najważniejsze to pamiętać o drugim moment, kiedy patrzysz w oczy swojemu synowi czy swojej żonie - te słowa mówią więcej, niż wszystkie słowa wypowiedziane przez rok - mówi Olivier Janiak Spot promujący akcję "Podaruj misia" Następny artykuł: The best of Dawid Woskanian w Top Model. Zobacz jego najlepsze momenty!
Grudzień niezmiennie kojarzy się ze świętami. Co roku o tej porze staramy się stworzyć magiczną atmosferę bliskości i szczęścia. Jedni narzekają, że to trudne, bo więcej w tym wszystkim komercji niż prawdziwego sensu, inni nie mogą się doczekać Bożego Narodzenia. Te ambiwalentne uczucia widać w poniższych słowach. Oto najpiękniejsze cytaty o świętach. Przeczytajcie! Najpiękniejsze cytaty o świętach – jest taki dzień… „Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy, Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. (…) Niebo ziemi, niebu ziemia Wszyscy wszystkim ślą życzenia, Drzewa ptakom, ptaki drzewom, Tchnienie wiatru płatkom śniegu.” Krzysztof Dzikowski, „Jest taki dzień” Czerwone Gitary Najpiękniejsze cytaty o świętach – jedyny taki dzień „(…) za kilka godzin przecież Wigilia! Jedyna taka na świecie, polska. Rodzinna, pełna bliskości, solidarności, harmonii, dobroci, przebaczenia, pojednania. za kilka godzin ci złorzeczący mu z kolejki ludzie zasiądą do stołów i poczują w sobie jakąś nieprawdopodobną odmianę. Porzucą zawiść, zapomną o pysze, odepchną od siebie nienawiść. Wszystkich wokół będą – przez kilka godzin – kochać i szanować. Wszystkim będą życzyć dobrze, wszystkim, na kilka godzin, przebaczą, we wszystkich dojrzą jakąś dobroć i szlachetność. Na kilka godzin.” Janusz Leon Wiśniewski – I odpuść nam nasze… Najpiękniejsze cytaty o świętach – ten czas jest nietykalny Podczas świąt Podczas świąt można wreszcie wyłączyć telefon. Jeżeli urodzi się Bóg zapuka sąsiadka. Oglądam Casablankę z takim samym jak zawsze apetytem na dygresję. Zabawiam się samotnością. Do tego gorące mleko z miodem. Mój szósty palec u ręki wystukuje litery. Nie napiszę nic więcej. Dalszy ciąg wieczoru jest nietykalny. Ewa Lipska, „Sklepy zoologiczne” Cytaty o świętach – magia bycia razem „Gdyby cztery lata temu zapytano ją, czym jest dla niej Wigilia, to bez wahania odpowiedziałaby,że wzruszającym dostojeństwem i magią bycia razem. Dostojeństwem? Bo świat spowalnia, łagodnieje, staje się bardziej czuły, cichną spory i wszystkich jednoczy ta sama Sprawa. Magią? Bo to chyba jedyny dzień w roku, gdy ludzie wierzą, że pojawia się kolejna szansa na tego dnia powstają mosty, aby ludzie mogli być siebie. Najbliżej. Pojawia się nagle coś w rodzaju tajemnego, zrozumiałego dla wszystkich kodu, który, sprawia, że wszyscy razem stanowią jakąś całość. Bliskość jest w dzisiejszych czasach tak rzadka, że aż jeśli ta magia i to dostojeństwo trwają tylko kilka godzin, dla niektórych są to jedyne godziny w roku, gdy ktoś ich przytula,, dotyka, słucha, stara się zrozumieć i nie litując się nad nimi, okazuje im, że są ważni.” Janusz Leon Wiśniewski – Łóżko Cytaty o świętach – czy się chce, czy nie… „Coś jest w świętach Bożego Narodzenia, co raz po raz każe zajrzeć nam w głąb siebie, w nasze wspomnienia i pragnienia, w naszą dziecięcą duszę. Ona wciąż jeszcze otwiera szeroko oczy ze zdumienia, stojąc przed tajemniczymi drzwiami, za którymi czeka cud. Szeleszczący papier, szeptane słowa, płonące świece, ozdobione okna, zapach cynamonu i goździków, życzenia napisane na karteczce lub wypowiedziane prosto do nieba, w nadziei, że może się spełnią – Boże Narodzenie, czy się tego chce, czy się nie chce, budzi to wieczne pragnienie cudowności. A cudowność ta nie jest niczym, co można by zdobyć lub zatrzymać, do nikogo nie należy, ale co roku się pojawia, jak coś, co dostaje się w prezencie.” Nicolas Barreau – Sekretne składniki miłości Cytaty o świętach – święta to stan umysłu „- Ale… święta się skończyły. – Och, nie, święta nigdy się nie kończą, jeśli nie chcesz. – Pochyliła się nad ladą i wsparła podbródek na dłoni. – Święta to stan umysłu.” Lauren Myracle – W śnieżną noc Cytaty o świętach – to Twoje urodziny „Jutro, Panie Boże, jest Boże Narodzenie. Nigdy nie kojarzyłem, że to są Twoje urodziny. […] Teraz, kiedy już jesteśmy kumplami, co chcesz dostać ode mnie na urodziny?” Éric-Emmanuel Schmitt – „Oskar i pani Róża” Cytaty o świętach – żadnych zysków, ale samo szczęście „Jest mnóstwo rzeczy, które przyniosły mi wiele dobrego, choć nie przyniosły mi żadnego zysku. Taką rzeczą są właśnie święta Bożego Narodzenia. Oczywiście, jest to czas hołdu i czci dla samego wydarzenia, ale dla mnie te święta to także miły czas dobroci, wybaczania i miłosierdzia.” Charles Dickens – „Opowieść wigilijna”
co ci się kojarzy ze świętami bożego narodzenia