Brigitte Bardot została w czwartek ukarana przez sąd w Saint-Denis grzywną w wysokości 20 tys. euro za publiczne zniewagi o charakterze rasistowskim. Słynna francuska aktorka pisząc w 2019 r Gazownia każe płacić, swojej winy nie widzi - opinie czytelników. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu: Gazownia każe płacić, swojej winy nie widzi. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku "zgłoś". Rozumiem, że są kobiety które chcą stawiać swoich facetów kłopotliwych sytuacjach, lubią ich testować i nie widzą w tym najmniejszej swojej winy. Przyjmuje to do wiadomości. Ja gdybym widział, że moja dziewczyna jest w kłopotliwej sytuacji, starałbym się jej pomóc np. zwalniając z obowiązku zabawiania gości i polewania wódki. Czasami się kłócimy, a później nikt nie chce pierwszy wyciągnąć ręki, bo nie widzi swojej winy i uważa, że ma rację. To są takie momenty, ale nauczyliśmy się, że słowo Zapraszam was do odcinka w którym Ryfa Ri zdradza nam wiele o sobie!!!Ryfa w internetach :https://pl-pl.facebook.com/RyfaRihttps://www.instagram.com/ryfa_ri/ Tłumaczenie hasła "bez swojej winy" na szwedzki . Przykładowe przetłumaczone zdanie: b) dłużnik nie mógł sprzeciwić się roszczeniu z powodu siły wyższej lub z powodu nadzwyczajnych okoliczności bez swojej winy, ↔ b) gäldenären utan egen förskyllan har varit förhindrad att bestrida fordran på grund av force majeure eller exceptionella omständigheter, IYMdQ. Dołączył: 2013-12-29 Miasto: Ciechocinek Liczba postów: 20 13 stycznia 2014, 19:45 Hej kochane, z racji tego że jestem nie doświadczona w związkach chciałam prosić was o opinię. Po prostu o to żebyście napisały co zrobiłybyście w mojej sytuacji i co o tym osobą bardzo spokojną i znieść nawet najbardziej nieznośne charaktery ludzi i zazwyczaj nie mam problemu z rozwiązywaniem babcia wychowała mnie na osobę która kłóci czy awanturuję się tylko w sytuacjach gdzie nie ma innego tego powodu w moim związku kłótni i sprzeczek było bardzo starałam się każdą nadchodzącą 'burzę' zgasić już w zarodku dlatego dopiero po pewnym czasie dostrzegłam największą wadę mojego partnera. Otóż on nigdy ale to nigdy nie przyznaję się do błędu i szczerze nie nie chodzi o to że on jest jakiś ograniczony umysłowo. On nie widzi tego co robi zle i nie chce starać się tego juz dochodzi do kłótni i kiedy jest moja wina potrafię bez problemu przyznać się do błędu przeprosić i z kolei woli się pokłócić niż przyznać i nie odzywać kilka kłócenie się kiedy jest jego wina wyglądają tak: ---> on twierdzi że się czepiam---> nie widzi co zrobił źle i kiedy staram mu się to wytłumaczyć zgania winę na mnie---->twierdzi że popsułam mu humor/lub że się czepiam----->nie przeprasza bo nie widzi swojej winy--->obraża się---->każe mi siebie przeprosić----> nie odzywa się do póki tego nie zrobię----->kiedy ja się nie odzywam on robi to kiedy w końcu zrozumie że nie ma innego wyjścia wtedy zazwyczaj przeprasza ale i tak po pewnym czasie w praniu wychodzi że zrobił to nie szczerze----> kiedy ja ustępuję i przepraszam wybacza mi ale ma zły humor przez resztę dnia. Na co dzień jest dobrym inteligentnym i dowcipnym facetem ale kiedy dochodzi do sprzeczki sprawa wygląda tak jak wyżej tej pory mi to nie przeszkadzało ponieważ kłóciliśmy się raz na 4-5 miesięcy ale ostatnie czasy są ciężkie a ja mam wrażenie że tłumaczenie mu czegoś lub przekonanie że jednak on nie ma racji jest tak mówienie do mu wielokrotnie wytłumaczyć i przekonać że on nie jest bez winy w wielu sprawach ale tak jakby nie przyjmuję tego do przybliżyć podam przykład ostatniej kłótni która miała miejsce kilka dni temu i w której się do siebie nie tygodni temu prosiłam i trąbiłam mu żeby mi pisał mniej więcej kiedy skończy zajęcia w swoim po 5 minutach od wejścia on dostaję informację kiedy zajęcia się jest dość nie korzystna ponieważ zmieniamy mieszkanie i mamy jeden klucz do starego dlatego zawsze się umawiamy lub przekazujemy sobie w każdym tygodni 'nie mógł znaleźć czasu' żeby napisać mi kiedy mniej więcej kończy i czy mam robić obiad czy mogę wyjść do napisanie 15 sekundowej wiadomości sprawiało mu klub pingpongowy więc nie jest cały czas zajęty a wizyta tam czasami zajmuję mu godzinę a czasami powyżej 5h. Byłam tam wiele razy razem z nim i często siedzą i rozmawiają albo oglądają ostatnim tygodniu postawiłam sprawę jasno ponieważ musiałam wyjść z domu w ważnej sprawie do pracy i sama nie wiedziałam kiedy się że on tego dnia akurat wtedy zabrał klucz ze sobą chociaż go uprzedzałam (nigdy tego nie robił) w dodatku nie mogłam się z nim skontaktować bo nie odpisywał i nie odbierał i ogólnie miał mnie głęboko w ten sposób następnego dnia musiałam przesiedzieć do późnego wieczora w pracy i znosić wkurzoną on do winy się nie przyznał i ogólnie zgonił winę na mnie i kazał mi się odezwać do siebie jak będę chciała przeprosić.:)Minęły już 3 mi czy nie powinno być tak że jeśli facet kocha swoją kobietę to sam dba o to żeby ona nie musiała się martwić i nie zachowuję się w ten sposób?Ogólnie jestem zdania że jeśli mężczyzna kocha swoją kobietę poruszy ziemię i niebo żeby sprawić jej przyjemność i dbać o nią a jak to się ma w praktyce? Może mój pogląd na związki jest dziecinny? Dołączył: 2010-04-25 Miasto: Poznań Liczba postów: 18661 13 stycznia 2014, 20:04 Yyyy no trochę to niepoważne. Ja bym nie przepraszała, a jakby mi wyleciał z tekstem, że mam przyjść jak będę chciała przeprosić, to bym powiedziała, że się może nie doczekać bo jest nadętym bubkiem i bym go przetrzymała, aż sam to zrobi, chociaż to dziecinne i jeżeli takie sytuacje by się powtarzały to bym sie zastanowiła poważnie czy warto, bo jak dojdą kiedyś poważniejsze problemy to nie ogarniecie tego. Można też spróbować zasady jak kUba Bogu tak Bóg Kubie, a później udawać, że się nie wie o co chodzi, czyli podejść do tematu tak samo jak Twój partner. Jeżeli to nie sprawi, że przejrzy na oczy no to nie wiem... albo zaakceptować albo olać gościa. wiaraczynicuda1 13 stycznia 2014, 20:07 Wspolczuje... Nastepnym razem zrob to samo co on poki sama tak nie zrobisz on nie zrozuumiie jak sie czulas. elewinkaa 15 stycznia 2014, 00:03 Hej kochane, z racji tego że jestem nie doświadczona w związkach chciałam prosić was o opinię. Po prostu o to żebyście napisały co zrobiłybyście w mojej sytuacji i co o tym osobą bardzo spokojną i znieść nawet najbardziej nieznośne charaktery ludzi i zazwyczaj nie mam problemu z rozwiązywaniem babcia wychowała mnie na osobę która kłóci czy awanturuję się tylko w sytuacjach gdzie nie ma innego tego powodu w moim związku kłótni i sprzeczek było bardzo starałam się każdą nadchodzącą 'burzę' zgasić już w zarodku dlatego dopiero po pewnym czasie dostrzegłam największą wadę mojego partnera. Otóż on nigdy ale to nigdy nie przyznaję się do błędu i szczerze nie nie chodzi o to że on jest jakiś ograniczony umysłowo. On nie widzi tego co robi zle i nie chce starać się tego juz dochodzi do kłótni i kiedy jest moja wina potrafię bez problemu przyznać się do błędu przeprosić i z kolei woli się pokłócić niż przyznać i nie odzywać kilka kłócenie się kiedy jest jego wina wyglądają tak: ---> on twierdzi że się czepiam---> nie widzi co zrobił źle i kiedy staram mu się to wytłumaczyć zgania winę na mnie---->twierdzi że popsułam mu humor/lub że się czepiam----->nie przeprasza bo nie widzi swojej winy--->obraża się---->każe mi siebie przeprosić----> nie odzywa się do póki tego nie zrobię----->kiedy ja się nie odzywam on robi to kiedy w końcu zrozumie że nie ma innego wyjścia wtedy zazwyczaj przeprasza ale i tak po pewnym czasie w praniu wychodzi że zrobił to nie szczerze----> kiedy ja ustępuję i przepraszam wybacza mi ale ma zły humor przez resztę dnia. Na co dzień jest dobrym inteligentnym i dowcipnym facetem ale kiedy dochodzi do sprzeczki sprawa wygląda tak jak wyżej tej pory mi to nie przeszkadzało ponieważ kłóciliśmy się raz na 4-5 miesięcy ale ostatnie czasy są ciężkie a ja mam wrażenie że tłumaczenie mu czegoś lub przekonanie że jednak on nie ma racji jest tak mówienie do mu wielokrotnie wytłumaczyć i przekonać że on nie jest bez winy w wielu sprawach ale tak jakby nie przyjmuję tego do przybliżyć podam przykład ostatniej kłótni która miała miejsce kilka dni temu i w której się do siebie nie tygodni temu prosiłam i trąbiłam mu żeby mi pisał mniej więcej kiedy skończy zajęcia w swoim po 5 minutach od wejścia on dostaję informację kiedy zajęcia się jest dość nie korzystna ponieważ zmieniamy mieszkanie i mamy jeden klucz do starego dlatego zawsze się umawiamy lub przekazujemy sobie w każdym tygodni 'nie mógł znaleźć czasu' żeby napisać mi kiedy mniej więcej kończy i czy mam robić obiad czy mogę wyjść do napisanie 15 sekundowej wiadomości sprawiało mu klub pingpongowy więc nie jest cały czas zajęty a wizyta tam czasami zajmuję mu godzinę a czasami powyżej 5h. Byłam tam wiele razy razem z nim i często siedzą i rozmawiają albo oglądają ostatnim tygodniu postawiłam sprawę jasno ponieważ musiałam wyjść z domu w ważnej sprawie do pracy i sama nie wiedziałam kiedy się że on tego dnia akurat wtedy zabrał klucz ze sobą chociaż go uprzedzałam (nigdy tego nie robił) w dodatku nie mogłam się z nim skontaktować bo nie odpisywał i nie odbierał i ogólnie miał mnie głęboko w ten sposób następnego dnia musiałam przesiedzieć do późnego wieczora w pracy i znosić wkurzoną on do winy się nie przyznał i ogólnie zgonił winę na mnie i kazał mi się odezwać do siebie jak będę chciała przeprosić.:)Minęły już 3 mi czy nie powinno być tak że jeśli facet kocha swoją kobietę to sam dba o to żeby ona nie musiała się martwić i nie zachowuję się w ten sposób?Ogólnie jestem zdania że jeśli mężczyzna kocha swoją kobietę poruszy ziemię i niebo żeby sprawić jej przyjemność i dbać o nią a jak to się ma w praktyce? Może mój pogląd na związki jest dziecinny? kurde nie napisałas kiedy zmieniacie to mieskanie dokładnie ale wolałabym sobie dorobic klucz nawet na dwa dni a co do faceta - to watpie by sie zmienił , mozna isc vet za vet Dołączył: 2008-02-15 Miasto: Olsztyn Liczba postów: 10726 16 stycznia 2014, 06:08 dorobienie klucza to koszt 8 zl, a ile problemow zaoszczedza wiaraczynicuda1 16 stycznia 2014, 12:53 menevagoriel napisał(a):dorobienie klucza to koszt 8 zl, a ile problemow zaoszczedzaMoim zdaniem problemem nie jest brak zapasowego klucza, a nieodpowiedzialne zachowanie chlopaka autorki. Jak odzyskać utraconą miłość ?Co robić, aby odzyskać upartego faceta?Kiedy próbować odzyskać upartego faceta?Jak odzyskać utraconą miłość ?Odzyskanie upartego faceta, który został zraniony lub poczuł się dotknięty nie jest łatwą sprawą. Jeżeli w Waszym związku stało się coś złego, a mimo tego chciałabyś naprawić błąd, który być może Ty popełniłaś, to musisz pamiętać o kilku ważnych krokach. Przekonanie upartego ukochanego, że między Wami powinno nadal coś być nie jest niemożliwe. Sprawdź koniecznie, jak warto się zachować,Co robić, aby odzyskać upartego faceta?Przede wszystkim musisz sobie uświadomić, że będziesz potrzebowała czasu. Uparty człowiek zwykle szybko nie zmienia zdania, a żeby do tego doszło musi mieć konkretny powód i być pewny, że warto odpuścić. Jak możesz sobie pomóc?Nie działaj na siłę. Zanim przystąpisz do jakichkolwiek działań weź głęboki oddech i dobrze się zastanów, czy na pewno warto zaczynać starania! Być może będzie Cię to kosztowało wiele nerwów i zachodu. Jego uparty charakter na pewno będzie objawiał się także w innych sferach życia. Odpocznij dzień lub dwa, przewietrz głowę, a jeżeli mimo to nadal chcesz go odzyskać, to działaj!Angażuj przypadkowe spotkania. Wiesz, że będziesz mogła gdzieś go spotkać? Świetnie, więc udaj się tam. Pamiętaj, że najgorsze co możesz zrobić, to atakować go bezustannie wiadomościami i telefonami z prośbą o wybaczenie. To może sprawić, że mężczyzna się zmęczy i porozmawiać. Zachowaj spokój i podczas spotkania spróbuj zacząć rozmowę. Dobrze się przygotuj i nie wykonuj nerwowych ruchów. Jeżeli nie możecie się spotkać, to wyślij mu wiadomość, ale konkrteną. Opisz co czujesz i, że jest Ci przykro. Podaj argumenty, które Twoim zdaniem wpływają na to, że powinniście dac sobie szansę i zaznacz, że tak łatwo nie odpuścisz, bo naprawdę Ci zależy. Dasz mu wtedy sygnał, że myślisz o nim i może spodziewać się, że jeszcze będziesz szukała go. To będzie trudne zadanie, ale nawet najbardziej uparty człowiek potrafi wybaczyć drugiej połówce to, co było złe, kiedy ta konkretnie go zaskoczy! Jeżeli wiesz, że od dawna o czymś marzył lub mile wspomina jakiś dzień spędzony z Tobą to wykorzystaj to i przygotuj niespodziankę. To niestety nie będzie łatwe i nie zawsze będzie możliwe, jednak jeżeli się zastanawiasz, czy warto organizować coś specjalnie dla niego, to możesz śmiało nic nie pomaga to odpuść. Być może mężczyzna, którego wybrałaś nie widzi już sensu powrotu do Ciebie. To przykre, ale zdarza się i tak. Czas pójść dalej! Pamiętaj, że kiedy odpuścisz uwolnisz myśli i będziesz gotowa na nowe. Może też być tak, że wówczas, kiedy stracisz zainteresowanie nim, to znów z jego strony wypłynie inicjatywa i mimo wszystko zechce próbować odzyskać upartego faceta?Jeżeli Wasz związek rozpadł się z Twojej winy, to możesz próbować walczyć i prosić o szansę. Nie wpadaj jednak w paranoję i nie błagaj o powrót kogoś, kto obraził się śmiertelnie, bo nie chciałaś wyjść z nim na mecz lub zapomniałaś wyprasować mu koszuli. Niektóre zachowania są zwyczajnie niedojrzałe i świadczą o tym, że taki partner w przyszłości będzie nadal obrażalski i problematyczny. Zastanów się skąd wynika jego upór i czy rzeczywiście mógł poczuć się dotknięty. Jeżeli mimo wszystko bardzo Ci zależy, to walcz, jednak nie daj się poniżać i zbyt długo zwodzić. Najlepszym rozwiązaniem jest próba rozmowy po kilku dniach odpoczynku od siebie. Możesz zrobić to kilka razy, jednak jeżeli on ani razu nie odpisał to być może czas odpuścić. W sytuacji, kiedy to Ty bardzo mocno go skrzywdziłaś, a mimo to zależy Ci na tej relacji możesz jednak nieco bardziej się postarać i dłużej walczyć o jego uwagę. Kiedy poczujesz się zmęczona i zrezygnowana, to znak, że czas dać sobie spokój i iść do przodu z wolną głową! Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub korzystasz z mojej wiedzy na swoim blogu lub stronie www to wstaw proszę u siebie link do źródła: Tagi: ⭐ jak odzyskać faceta, którego się zraniło ? jak walczyć o faceta po rozstaniu, jak odzyskać faceta, który ma już inną, jak odzyskać byłego chłopaka, jak odzyskać utraconą miłość, droga Montiś, zwykle jestem zwolenniczką osiągania porozumienia między partnerami i zrozumienia odczuć tej drugiej strony, twój jednak przypadek skłonił mnie do tego bym rozstała się ze swoją zasadą, tu już nie ma miejsca na zrozumienie czegokolwiek, rozmowy itd., tylko działaniem możesz coś jeszcze osiągnąć ale niestety - musisz się nastawić na to, że on się nie zmieni ... myślę że dziewczyny dobrze ci radzą, jeśli masz taką możliwość to się wyprowadź ... twój mąż traktuje cię jak niewolnicę i zakładniczkę a nie żonę, żona wymaga szacunku a on ci go nie daje, szacunek jest fundamentem każdego związku, bez tego nie ma o co walczyć, jeżeli nie chcesz się wyprowadzać to spróbuj inaczej, któregoś weekendu ubierz się rano, umaluj i wyjdź na cały dzień i zostaw go z dziećmi, jak ci zabroni powiedz mu wprost że teraz ma okazję zobaczyć jak to jest, ocenić czy to faktycznie jest nic nie robienie, a ty masz czas dla siebie i koniec - zero dyskusji, musisz być twarda dla siebie i dal swoich dzieci, jeżeli zagrozi że cię wyrzuci to powiedz mu - proszę bardzo i tak mam dosyć (nie wiem jak wygląda sprawa waszego domu, czy jest wspólny???), niech zobaczy że nic tym nie wskóra bo niestety to co stosuje twój mąż to jest najzwyczajniej w świecie szantaż emocjonalny, nie daj się, on nie może i nie będzie tobą rządził, każda matka wie ile jest roboty w domu i przy dzieciach, on pracuje 8h a ty praktycznie 24h na dobę bo taka jest prawda, jak pobędzie trochę z dziećmi to zobaczy jaka to harówa, skoro wg niego ty nic nie robisz to on też może posiedzieć z dzieckiem przez jeden dzień i "nic nie robić" ;-) nie daj się zadręczyć kobieto bo stracisz szacunek do samej siebie i musisz też koniecznie przestać się bać tego, że będziesz sama - czasem tak jest właśnie lepiej, masz oparcie w mamie wiec nie bój się, być może okaże się że twój mąż przyleci do ciebie w te pędy z przeprosinami, jednak nawet wtedy nie wybiegaj do niego z otwartymi ramionami jakbyś tylko na to czekała, on musi swoje odpokutować inaczej nic się nie zmieni ... z facetami czasem naprawdę jest ciężko, twój mąż wykorzystuje przewagę jaką ma nad tobą i to też bardzo źle, trzeba to koniecznie uciąć im szybciej tym lepiej, życzę ci dużo wytrwałości bo wiem że nie będzie łatwo, dasz jednak radę, jesteś silna, każda z nas jest silna kiedy trzeba !!! ;-) wszyscy jesteśmy z tobą, trzymaj się :-) Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże. Sformatowałam komputer i niestety internet mi nie działa tzn. przez modem działa, a przez router już nie, gdy chcę skonfigurować połączenie i wejść na bramę, nie otwiera mi się. Mam nadzieję, że choć trochę klarownie to wytłumaczyłam. Modem podłączony jest do routera i od niego ja podłączam się kablem, a reszta bezprzewodowo, jeżeli chodzi o adres Mac to zgadza się z tym dla którego jest udostępniony net. Konfiguracja IP systemu Windows Nazwa hosta . . . . . . . . . . . : lorenis Sufiks podstawowej domeny DNS . . : Typ węzła . . . . . . . . . . . . : Hybrydowy Routing IP włączony . . . . . . . : Nie Serwer WINS Proxy włączony. . . . : Nie Lista przeszukiwania sufiksów DNS : Karta Ethernet Połączenie lokalne: Sufiks DNS konkretnego połączenia : Opis. . . . . . . . . . . . . . . : Kontroler Gigabit Ethernet Atheros L1 10/ 100/1000Base-T Adres fizyczny. . . . . . . . . . : 00-18-F3-7E-78-68 DHCP włączone . . . . . . . . . . : Tak Autokonfiguracja włączona . . . . : Tak Adres IPv4. . . . . . . . . . . . . : Maska podsieci. . . . . . . . . . : Dzierżawa uzyskana. . . . . . . . : 7 czerwca 2011 12:26:28 Dzierżawa wygasa. . . . . . . . . : 8 czerwca 2011 13:18:13 Brama domyślna. . . . . . . . . . : Serwer DHCP . . . . . . . . . . . : Serwery DNS . . . . . . . . . . . : NetBIOS przez Tcpip . . . . . . . : Włączony Karta tunelowa Stan nośnika . . . . . . . . . . .: Nośnik odłączony Sufiks DNS konkretnego połączenia : Opis. . . . . . . . . . . . . . . : Karta Microsoft ISATAP #2 Adres fizyczny. . . . . . . . . . : 00-00-00-00-00-00-00-E0 DHCP włączone . . . . . . . . . . : Nie Autokonfiguracja włączona . . . . : Tak Karta tunelowa Teredo Tunneling Pseudo-Interface: Sufiks DNS konkretnego połączenia : Opis. . . . . . . . . . . . . . . : Teredo Tunneling Pseudo-Interface Adres fizyczny. . . . . . . . . . : 00-00-00-00-00-00-00-E0 DHCP włączone . . . . . . . . . . : Nie Autokonfiguracja włączona . . . . : Tak Adres IPv6. . . . . . . . . . . . : 2001:0:5ef5:79fb:38d7:29ca:f56f:ed6d(Pref erowane) Adres IPv6 połączenia lokalnego . : fe80::38d7:29ca:f56f:ed6d%16(Preferowane) Brama domyślna. . . . . . . . . . : :: NetBIOS przez Tcpip . . . . . . . : Wyłączony C:\Users\karolina> Z góry dziękuję za wszelkie porady. Pisze tu ponieważ sama juz odchodze od zmysłów czyja to jest tak na prawde wina... Przedstawie cała sytuacje od poczatku. Moj chlopak jest uzalezniony od pewnej gry , kilka tygodniu temu zaczal przesadzac bo gdy przychodzilam do niego on potrafil 3-4 godziny grac a ja moglam robic co chce , nawet jakbym wyszla to by nie zauwazyl , taka sytuacja zdarzala sie coraz czesciej wiec powiedzialam mu ze ma nie grac jak ja jestem u niego powiedzial ze okej i w ogole , w koncu 20 letni facet(o ile tak go mozna nazwac) chyba juz nie powinien sie fascynowac grami .. Jednak słowa nie dotrzymal i gral dalej , wiec postanowilam ze mu ta gre po prostu usune i tak tez zrobilam po czym uslyszalam ze jestem i mam sie nie odzywac , wiec poszlam do domu on nawet nie spytal czy mnie odprowadzic mimo ze byla 1 w nocy. Na drugi dzien zaczal przepraszac , obiecywal , przyrzekal na co sie da ze juz nie bedzie gral . Wczoraj sytuacja sie powtorzyla , robilam cos w kuchni , wchodze do pokoju a on gra , przestalam sie odzywac a on zrobil awanture ze nawet pograc nie moze , ja wsciekla znowu usunelam ta gre i znowu uslyszalam ze jestem , po prostu nie wytrzymalam i uderzylam go w twarz , a on mi oddal i wrzeszczal na mnie ze nie chce mnie znac ze mam sobie isc i ze mnie zostawia. probowalam go przeprosic ale on mowil ze nic mi to nie da , wiec poszlam do napisal ze mnie kocha ale nie chce ze mna byc bo to ja wszystko zepsulam. znajomi sa po mojej stronie , ale dlaczego on nie widzi swojej winy ? a moze to ja na prawde jestem winna ?... Rano napisal do mnie ze jesli chce to mozemy sie jutro spotkac. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-25 20:16 przez moderator.

facet nie widzi swojej winy