Transkrypt. Gdy hieny opuściły sawannę, wszystko na Lwiej Ziemi powróciło do normy. Każdego poranka czerwone słońce wschodziło i świeciło nad życiem w pokoju i przyjaźni. Simba, prawowity król, panował mądrze i sprawiedliwie. Tymczasem jego przyjaciele, Timon i Pumba powrócili do dżungli po tym, jak pomogli Simbie pokonać
Anime : NarutoSong : The Lion king Text :FoolAnd cheatFrom afar betrays him both scar and furFoolInsultAnd cheatFrom the beginning he was embodiment of e
Król Lew – przesłania może mądre, ale za to bez emocji. Jak się tak zastanowić, to Król Lew jest mocno politycznym filmem. Zwłaszcza nowa wersja nie ucieka od różnorakich kontekstów. Najbardziej oczywistym jest przypomnienie, że wszystkie stworzenia na świecie są ze sobą połączone.
I już się nie martw, Aż do końca twych dni! Naucz się tych dwóch Radosnych słów! Hakuna matata, oh Hakuna matata, tak Hakuna matata, oh, oh I już się nie martw, Aż do końca twych dni. Naucz się tych dwóch Radosnych słów: Hakuna matata! - I jeszcze raz! - Nie, nie, na dzisiaj wystarczy. - Ile jeszcze tych bisów, co? - Weź.
Hakuna matata, to nie byle bzik! Już się nie martw, aż do końca twych dni! Naucz się tych dwóch radosnych słów hakuna matata! Otoż, gdy był z niego mały wieprz. Gdy był ze mnie mały wieprz. No pięknie, dzięki. Woń przykrą rozsiewał kiedy kończył jeść, innym jego kąpanie ciężko było znieść.
Król Lew – oficjalny zwiastun nowej wersji filmu. Chociaż doskonale znamy historię Simby, Nali, Mufasy i reszty bohaterów, ta uniwersalna historia nigdy nam się nie znudzi. Co więcej, jesteśmy pewni, że nasze zdanie podzielają miliony widzów na całym świecie, którzy ze wzruszeniem obejrzą nową wersję Króla Lwa w kinach.
SMBp.
Można śmiało stwierdzić iż Król Lew jest ponadczasowym dziełem i zdecydowanie należy do czołówki filmów stworzonych przez studio Walta Disneya. Bawi i uczy dzieci, a także dorosłych już od blisko 22 lat, od roku 1994. Jestem przekonana, że każdy zna piosenkę „Hakuna Matata”, która mimo że składa się z dwóch obcojęzycznych słów, to jednak potrafi poprawić humor nawet największemu mrukowi. Jednak co spowodowało, że dorośli już ludzie z łezką w oku wspominają obejrzaną za młodu bajkę?Historia nie należy do zbyt skomplikowanych. Opowiada o losach lwa Simby, syna króla Lwiej Skały. Przez podstęp swojego wuja Skazy zostaje on uznany winnym śmierci swojego ojca Mufasy. Lwiątko cudem ucieka przed oprawcami i dorasta wraz z dwójką przyjaciół – guźcem Pumbą i surykatką Timonem. W odpowiednim czasie Krąg Życia upomina się o każdą bajką stworzoną w studiu Walta Disneya miała iść nie tylko piękna historia, ale także istotny morał albo nawet kilka, które miały zmusić dzieci do refleksji, nauczyć czegoś ważnego i zapisać się w pamięci. Tak też było w przypadku Króla Lwa. Roger Allers i Rob Minkoff – reżyserzy, wraz z całą masą scenarzystów, rysowników i pomysłodawców postawili w pewien sposób na prostotę, dzięki czemu wyraźnie widać każdą naukę, którą chcieli przekazać małemu to widocznie w odbiorze bohaterów. Już na pierwszy rzut oka widać, kto zajmuje jakie miejsce w hierarchii i jakie kierują nim pobudki. Postaciom negatywnym przypisane są ciemne kolory, ostre kształty, a także mroczne spojrzenie. Łatwo to zaobserwować porównując ojca Simby – Mufasę oraz stryja młodego lwa, a brata króla – Skazę. Ciało Mufasy, mimo że potężne, jest zarysowane niezwykle miękko, każda część jest przyjemnie obła i pokryta ciepłymi, jasnymi kolorami. Gęsta, czerwona grzywa ukazuje wysoką pozycję w hierarchii jaką zajmuje ojciec Simby. Skaza został przedstawiony całkiem odwrotnie. Ciało lwa jest mniejsze i bardziej wątłe, rysy niezwykle ostre, a tonacje barw ciemne. Czarna grzywa nadaje postaci agresywności, a także kojarzy się z niezbyt przyjemnymi emocjami. Od razu widać, że to będzie właśnie ta postać, przez którą w historii nastąpi zmiana na gorsze o 180 wykorzystanie palety barw widać także w prezentacji świata. Kraina mlekiem i miodem płynąca jest przedstawiona w niezwykle kolorowy oraz przyjemny dla oka sposób. Natomiast miejsca, gdzie panują zniszczenie, głód i klęska są szare, ponure i bez w filmach Disneya zawsze zajmowała specjalne miejsce. Zgodnie z definicją muzyki filmowej i w Królu Lwie ma ona za zadanie budować nastrój, opisywać w pewien sposób sceny w filmie, interpretować wiele zachowań bohaterów, ale przede wszystkim wyrażać emocje i dopełniać obraz filmowy. Muzyka Hansa Zimmera nie tylko podkreśla czy mamy do czynienia ze sceną wesołą, podniosłą czy romantyczną, ale także ułatwia dzieciom zrozumienie sensu bajki poprzez nadanie sceną odpowiedniego charakteru.. Nie wolno zapomnieć o flagowych piosenkach studia Disneya czyli o „Circle of Life”, „I just can’t wait to be king”, „Can you feel the love tonight” czy też „Hakuna Matata”. A jak wiadomo wszystkie dzieci uwielbiają piosenki. Są piękne, daje się je łatwo zapamiętać i w krótki, aczkolwiek przyjemny sposób opisują fabułę Króla Lwa. Do każdej z nich słowa napisał Tim Rice, a muzykę ułożył Elton John. Ich śpiewne dzieła zdecydowanie wpadają w ucho dzieciom. Tak jak cały film, tak i one w swojej prostocie dotykają naprawdę ważnych tematów, jak miłość, wiara w siebie, czy też sens istnienia. Nic więc dziwnego, iż ten zgrany duet dostał Nagrodę Akademii Filmowej za piosenkę „Can you feel the love tonight”, a Hans Zimmer za całą muzykę w bajce. W jednej z piosenek jest nauka dotycząca miłości i towarzyszących jej uczuć: „Kochać to pokonać troski swe, przetrwać pośród burz”. Innymi słowy. w każdej relacji pojawiają się gorsze momenty, jednak sztuką jest je przetrwać razem i wyjść z nich na film dla dzieci przystało, Król Lew poza swoim graficznym i muzycznym pięknem, niesie ze sobą bardzo ważną wiedzę oraz pewne wartości. Jedną ze scen ukazujących to w piękny sposób jest spotkanie dorosłego już Simby z duchem jego ojca, kiedy to Mufasa mówi do syna, że ten wyparł się przeszłości i o nim zapomniał, przez co odtrącił tych, którzy brali udział w jego życiu. Simba zdaje sobie sprawę, iż opuścił swoje miejsce w Kręgu Życia i musi wrócić, aby powtórnie je zająć. Mufasa tymi słowy uczy widzów, że trzeba zawsze być sobą i nie poddawać się mimo największych porażek, brać odpowiedzialność za swoje czyny i po części nie przejmować się tym, co sądzą o nas inni. Studio Disneya nie ukrywa, że posłużyło się tutaj motywem z Hamleta Williama Shakespeare’a. Jest to bardzo ważna rada dla młodego człowieka, który właśnie za pomocą filmów, książek i wiedzy przekazanej przez rodzinę uczy się tak naprawdę, co jest ważne w życiu i, co czyni nas dobrymi jako król Lwiej Skały, musi wykazywać się nie tylko siłą, ale także mądrością. Tłumaczy synkowi od małego na czym polega sens istnienia, a także, że odwaga, to nie jest narażanie się bez potrzeby. Dodatkowo podkreśla, że nawet ktoś taki jak on ma wady, słabości, nie zawsze jest w formie, może mieć gorszy dzień. Simba i Mufasa pięknie przedstawiają relacje ojca z dzieckiem. Król jest niezwykle troskliwy, ale i konsekwentny wobec swojego syna, a także uczy go, co jest tak naprawdę istotne. Bardzo wielu dorosłych już ludzi kojarzy ten film właśnie przez tą niesamowitą więź, która uczy małych i także dodać, iż Król Lew jest pierwszą bajką Disneya, w której przedstawiono śmierć jednego z głównych bohaterów. Dzieciom ciężko jest zrozumieć, że ktoś umiera. Jest to jedna z trudniejszych kwestii, jaką trzeba wyjaśnić maluchom. Często ciężko to ubrać w odpowiednie słowa, a jeśli nawet się uda, to są one ciężko pojmowane. Bo jak wytłumaczyć, iż nasz czas jest ograniczony i kiedyś odejdziemy, kiedy sami mamy z tym problem? Disney wykorzystał do tego postać ojca Simby, Mufasę. Przez intrygę swojego brata, Mufasa mimo błagań zostaje strącony ze skały na pędzące stado antylop gnu. Następnie widać ciało króla leżące bezwładnie, bez życia. Mimo płaczu i krzyków małego lwa Simby, jego ojciec nie reaguje. Odszedł i nie wróci. Nie żyje. Tak właśnie scenarzyści postanowili przedstawić śmierć – jako coś, co jest nagłe i może spotkać czy to silnego czy słabego. Ten moment, mimo że jest wiele innych tak wzruszających scen to potrafi wycisnąć łzy nawet z najtwardszej osoby. Zwłaszcza iż dosłownie parę minut wcześniej jest przedstawiona zabawa ojca z synem, ich niesamowita relacja, która będzie w pewnie metafizyczny sposób kontynuowana dopiero za jakiś znaczącą postacią jest także pawian Rafiki, mędrzec i szaman Lwiej Skały. Dla wielu wydaje się on tylko głupią małpą, lecz jego nauki, mimo że przedstawione w prześmiewczy sposób są niezwykle ważne. Rafiki, uderzając Simbę kijem w głowę mówi – nie warto żyć przeszłością, używając słów „Przeszłość zawsze boli, można w nią uciekać lub wyciągnąć z niej jakieś wnioski” i wtedy ponownie próbuje uderzyć młodego lwa, jednak ten się uchyla. Czyli wysnuł z tej historii pewną naukę. Dzieci często nie potrafią przestać żyć przeszłością, jednak dorosłym zdarza się to bardzo ważnym elementem jest relacja Timona i Pumby z Simbą. Mimo iż pochodzą z zupełnie innych końców łańcucha pokarmowego, zwierzaki postanawiają przygarnąć i wychować lwa na swój szalony sposób. Uczą go jeść robaki, a także „Hakuna Matata”, czyli „nie martw się”, co pomaga młodemu lwiątku chociaż po części pogodzić się z przeszłością. Przyjaźń afrykańskich zwierzaków jest z pewnością żartobliwa i jak wiemy w realnym świecie niemożliwa, jednak ilustruje, iż nie powinno się oceniać po pozorach, wadach czy też kolorze skóry (gatunku), bo możemy nieświadomie odtrącić naprawdę piękną przyjaźń albo i coś Lew, podobnie jak Mały Książę Antoine’a de Saint-Exupéry’ego jest z pewnością parabolą. Coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się niezwykle proste, nawet w sposobie wypowiedzi, okazuje się zawierać wachlarz naprawdę ważnych nauk, pomagających zrozumieć funkcjonowanie człowieka i całego jego życia wokół. Tematy takie jak zdrada, miłość, akceptacja wbrew wielu różnicom, czy też pogodzenie z przeszłością, mimo że narysowane i pokolorowane, są wytłumaczone lepiej niż w niejednym poradniku. Maluchy z pewnością są w stanie bardzo dużo się nauczyć i spróbować wprowadzić te nauki w życie, zwłaszcza, że mają własny, nierzadko bardziej kolorowy i mądrzejszy sposób rozumowania świata niż dorośli. Ich pomysły, a także podejście do wielu spraw zawstydzają niejedną osobę z wieloletnim życiowym Lew z początku miał być bajką tylko i wyłącznie dla dzieci, jednak z czasem okazało się, iż także i dorośli odnajdują w nim pewną instrukcję jak żyć. Dzieje się tak dlatego, iż treść skonstruowana dla dzieci musi być przedstawiona w może niekoniecznie bardziej okrojony, ale przejrzystszy sposób niż dla starszego człowieka. Jednak właśnie to ułatwienie powoduje większe zrozumienie u dorosłych. Przecież oni też kiedyś byli mali i rozumowali w taki sposób. A w byciu dojrzałym człowiekiem jest jedna prawda, którą powtórzy kiedyś każdy. Że jednak dobrze było być dzieckiem.
Historia „Króla Lwa” to jedna z najpiękniejszych opowieści w dziejach kina. Po dwudziestu pięciu latach od premiery kultowej animacji, Jon Favreau ponownie zabiera widzów na afrykańskie sawanny w nowej fabularnej wersji filmu. W polskich kinach obejrzało go ponad 2,5 mln widzów, dzięki czemu zyskał status najpopularniejszego filmu 2019 roku. „Król Lew” zadebiutuje na Blu-ray™ i DVD już 27 listopada. „Król Lew” w reżyserii Jona Favreau zabiera widzów na afrykańskie sawanny, gdzie rodzi się nowy król – Simba, syn Mufasy. Jednak nie wszyscy mieszkańcy królestwa cieszą się z jego narodzin. Następcą Mufasy był bowiem dotąd jego brat – Skaza, który nie zamierza tak łatwo oddać władzy. Knując spisek i posuwając się do zdrady, doprowadza do tragedii, w wyniku której to jemu przypada w udziale tron. Simba zostaje wygnany, ale pozostając wierny naukom swojego ojca, Mufasy, bierze sobie do serca swoje królewskie przeznaczenie. Z pomocą przyjaciółki z dzieciństwa Nali i dwójki nowopoznanych przyjaciół, Timona i Pumby, zamierza odnaleźć należne dziedzictwo. Wcześniej musi jednak odszukać swoją drogę ku dorosłości. Nowa wersja „Króla Lwa” jest dziełem Jona Favreau, nominowanego do nagrody Emmy® aktora, reżysera i scenarzysty mającego na swoim koncie takie przeboje jak „Iron Man”, „Szef” czy „Księga dżungli”. Film jest zrealizowany z niezwykłym rozmachem, dzięki połączeniu technik filmu fabularnego z realistycznymi obrazami generowanymi komputerowo. Otoczenie postaci zostało zaprojektowane przy pomocy silnika gier. Najnowocześniejsze narzędzia tworzenia wirtualnej rzeczywistości pozwoliły reżyserowi poruszać się po wirtualnym planie filmowym w poszukiwaniu lokalizacji i przy ustawianiu kamery –zupełnie jakby stał na afrykańskiej sawannie obok Simby. Głosów głównym bohaterom udzielili zdobywca Złotego Globu Donald Glover („Han Solo: Gwiezdne wojny – historie”), trzykrotnie nominowana do Złotego Globu Beyonce Knowles-Carter („Dreamgirls”), nominowany do Oscara® Chiwetel Ejiofor („Zniewolony”), laureat 14 Nagród Emmy® John Oliver („Przegląd tygodnia. Wieczór z Johnem Oliverem”), nominowany do Oscara® James Earl Jones („Conan barbarzyńca”), nominowana do Oscara® Alfre Woodard („Cross Creek”), laureat Nagrody Emmy® Keegan-Michael Key („Predator”), nominowany do Nagrody Emmy® Seth Rogen („To już jest koniec”), nominowany dwukrotnie do Nagrody Emmy® Billy Eichner (serial „American Horror Story”) oraz dwukrotnie nominowana do Nagrody Emmy® Amy Sedaris (serial „BoJack Horseman”). W polskiej wersji językowej postaci przemówiły głosami największych gwiazd małego i dużego ekranu: Wiktora Zborowskiego (Mufasa), Artura Żmijewskiego (Skaza), Danuty Stenki (Sarabi), Jerzego Stuhra (Rafiki), Macieja Stuhra (Timon), Michała Pieli (Pumba), Piotra Polka (Zazu), Eryka Lubosa (Ed), Adama Woronowicza (Banzai) i Marcina Januszkiewicza (Simba). Król Lew - oficjalny zwiastun Blu-ray i DVD (polski dubbing) Klasyczny „Król Lew” z 1994 r. jest powszechnie uznawany za arcydzieło animacji. Jest to również jeden z ulubionych przez widzów filmów w historii kina. Obraz nagrodzono Oscarami® za napisaną specjalnie na jego potrzeby przez Eltona Johna i Tima Rice’a piosenkę „Can You Feel the Love Tonight” oraz muzykę autorstwa Hansa Zimmera. W 1997 r. zadebiutowała na Broadwayu inspirowana animacją produkcja sceniczna, która zdobyła sześć nagród Tony®. Dziś, 22 lata później, jest to nadal jeden z największych broadwayowskich hitów, który doczekał się ponad 9000 spektakli! – Ludzie po prostu kochają tę opowieść – mówi Favreau. – Zarówno animowany oryginał, jak i późniejszy broadwayowski musical odniosły ogromny sukces. Wiedziałem, że stąpam po cienkim lodzie. Ciążyła na mnie ogromna odpowiedzialność, żeby tego nie schrzanić. Chciałem pokazać, że możemy ożywić ten świat dzięki nowoczesnej technologii z jednoczesnym poszanowaniem materiału źródłowego – dodaje reżyser i współautor scenariusza. Tworząc w 2016 roku „Księgę dżungli” Jon Favreau wykorzystał technologię, aby opowiedzieć znaną historię w sposób współczesny i angażujący. I zrobił to na tyle dobrze, że produkcja nie tylko podbiła serca widzów i krytyków, ale również zdobyła Oscara® za najlepsze efekty wizualne. Jakiś czas po premierze tego filmu reżyser wybrał się w podróż do Afryki, gdzie podczas safari przyszedł mu do głowy pomysł, by wykorzystać współczesną, zaawansowaną technologię do opowiedzenia na nowo przygód Simby, Timona i Pumby. − Ta opowieść stała się punktem odniesienia, wszyscy ją znają i akceptują. Odniesienia do niej pojawiają się w muzyce, programach telewizyjnych, skeczach komediowych itp. Są wszędzie. Ta historia jest bardzo głęboko zakorzeniona w naszej kulturze, dlatego uznałem, że nie mogę przegapić szansy opowiedzenia jej z użyciem nowych środków – tłumaczy Favreau. Realizując „Króla Lwa” Jon Favreau postanowił podejść do tematu w całkowicie nowatorski sposób. Środki, które zastosował by opowiedzieć tę historię są połączeniem technik filmu fabularnego z realistycznymi obrazami generowanymi komputerowo. Na pytanie czy ostatecznie zrealizował film animowany czy coś innego Favreau odpowiada − To trudno wyjaśnić. To jest magia. Wymyślamy ten środek wyrazu na nowo. Jednego tylko Jon Favreau nie chciał zmieniać – fabuły. Ta, mimo zaangażowania w produkcję najnowocześniejszych technologii, miała pozostać taka jak w oryginalnej produkcji z 1994 roku. – Wokół tego materiału skupia się bogactwo tradycji. Mamy tu do czynienia z archetypami i konfliktami, których źródeł możemy doszukiwać się w „Hamlecie” Szekspira, a nawet wcześniej. Zdrada, wchodzenie w dorosłość, śmierć i odrodzenie, cykl życia. To są fundamenty wszystkich mitów świata – wyjaśnia reżyser i współscenarzysta. W nieszablonowy, choć z drugiej strony tradycyjny sposób, nagrywano również kwestie aktorskie. − Aktorzy nie odczytywali swoich kwestii z okularami na nosach ze scenariuszy ustawionych na pulpitach. Weszliśmy o poziom wyżej, zbudowaliśmy teatr w studio filmowym, żeby aktorzy wchodzili ze sobą w interakcje i grali emocjami. Technologia zniknęła. Kamery nagrywające aktorów i prawdziwą dynamikę zachodzącą między nimi ukryliśmy za zasłonami. Później animatorzy wykorzystywali te autentyczne ludzkie emocje jako punkt odniesienia dla tworzonych przez siebie postaci – wspomina producent Jeffrey Silver. Realizacji nowej wersji „Króla Lwa” od samego początku towarzyszyło olbrzymie zainteresowanie widzów. Pierwszy zwiastun zrealizowanej za 260 milionów dolarów produkcji (co czyni z filmu Favreau jeden z najdroższych w dziejach kina) zadebiutował w sieci 22 listopada 2018 roku i w ciągu pierwszych 24 godzin został odtworzony 224,6 miliona razy! Uroczysta premiera filmu odbyła się 9 lipca 2019 roku w Hollywood. Niedługo później obraz trafił na ekrany światowych kin. W pierwszych dniach wyświetlania obraz wygenerował w światowym box office wynik w wysokości 446 milionów dolarów, co jest 9 najlepszym otwarciem filmu w historii kina. W sumie „Król Lew” zarobił w kinach 1,6 miliarda dolarów. W Polsce obejrzało go ponad 2,5 mln widzów, dzięki czemu zyskał status najpopularniejszego filmu 2019 roku. A FUTURE KING IS BORN – In Disney’s all-new “The Lion King,” Simba idolizes his father, King Mufasa, and takes to heart his own royal destiny. Featuring JD McCrary and Donald Glover as young Simba and Simba, “The Lion King” roars into theaters on July 19, 2019. ©2019 Disney Enterprises, Inc. All Rights Reserved. DODATKI SPECJALNE W WYDANIU BLU-RAY · Opcja odtwarzania filmu w trybie KARAOKE · Jak powstawał Król Lew: Muzyka, Magia, Ponadczasowa opowieść · Tworzenie scen · Teledyski: „Spirit” w wykonaniu Beyonce, „Never Too Late” w wykonaniu Eltona Johna · Wybór piosenek · Ruch na rzecz ochrony lwów DODATKI SPECJALNE W WYDANIU DVD · Ruch na rzecz ochrony lwów Podobne wpisy:
Minął już miesiąc od porwania małego Ayo przez Omaka. Ciągła gadka lwa o tym że ma nienawidzić swojej rodziny, przepełniała serce małego lewka ogromną złością. Ayo doskonali swoje umiejętności polowania i gryzienia, nie jest to dla niego łatwe ponieważ na jedno oko nie widzi. - Już chcę być królem! Mam dosyć tych lekcji! Proszę, co ja mam robić? - Jak będziesz mnie słuchał i robił co Ci każę, wkrótce zostaniesz mówił przekonująco, ale w głębi serca kpił z A teraz na razie chodź na zachęcił machnięciem łapy. Ayo postępował zgodnie z jego wskazówkami, najpierw wypatrywał z daleka najsłabszą sztukę a później biegł i chwytał ją. Świetnie sobie radził z polowaniem, tak jak jego siostra. Ślepota na prawym oku w ogóle nie przeszkadzała mu w niczym. Czasem tylko myślał jak to jest widzieć na obydwoje oczu. Omak był zadowolony z postępów małego, liczył na to że Ayo będzie mu pomocą w realizacji jego planów, a motywacją malucha będzie obietnica o byciu królem w przyszłości. Niczego nieświadomy lewek bierze sobie głęboko do serca każde słowo Omaka, nabierając się na każdy z punktów planu złego lwa. * Rok później* Mały Ayo wyrósł na pięknego i silnego lwa. Bardzo często ćwiczył swe umiejętności i w prawdzie w niejednej rzeczy był lepszy od jego "trenera". Z drugiej strony stał się tak zły, że mógłby wszystkich zabić, ma tyle zła i energii w sobie, w dodatku jest sprawny fizycznie i świetnie radzi sobie w surowych warunkach. - Jak będę królem, będziesz mógł być moim lokajem, pomocnikiem, coś się dla Ciebie znajdzie!- mówił cały czas o władzy. - Świetnie! Dziękuję Ci, ale na razie nie myśl tak bardzo o władzy. Nic nie jest do końca pewne. - Jak to nie jest pewne? Przecież obiecałeś!- wyszczerzył się na niego z ogromną złością w oczach. - No jasne, co ja wygaduję?! Masz rację, obiecałem i dotrzymam słowa, ale musisz być wymyślał coś na biegu. - Wyśmienicie...- uśmiechnął się podstępnie, snując w swej głowie okrutny plan. Omak szczerze miał już tego dosyć... ________________________________________________________ Rozdział skończony :) komentujcie, bardzo proszę, sprawia mi to ogromną radość ^^ Będę równie wdzięczna gdy dodacie się do obserwatorów, polecajcie swoje blogi w spamowniku :) Pozdrawiam Lwica Lila (Lila640) <3
Czy film spełnił nadzieje, które w nim pokładałem? Tak, ponieważ moje nadzieje były bardzo zdroworozsądkowe. Na długo przed premierą remake’u kultowej bajki „Król Lew” pewne było, że najnowsza produkcja Walt Disney Pictures stanie się przedmiotem wielu burzliwych dyskusji, a porównania do animowanej produkcji z 1994 roku będą nieuniknione. Nie dziwi mnie, że Król Lew w wersji cyfrowej od dnia premiery wypełnia kinowe sale po brzegi. Niewiele jest filmów, które mogą przyciągnąć do kina odbiorcę niemal w każdym wieku. Podczas seansu widziałem 30-latków, wychowanych na historii Simby, a także pokolenie ich rodziców, którzy w latach 90. kilka razy w tygodniu włączali swoim pociechom VHS’a „z lewem”, aby zaznać choć chwilę spokoju. Nie zabrakło też najmłodszych roczników, dla których być może było to pierwsze zetknięcie się z tą wspaniałą opowieścią. Umiarkowane emocjeSkąd ta krytyka?PRZECZYTAJ TEŻ: Filmy animowane Netflixa, których nie powinniście pokazywać swoim dzieciom Umiarkowane emocje Już pierwsze sceny filmu pozwoliły mocno odczuć, że ten „Król Lew” pod kątem audiowizualnym znacząco różni się od swego pierwowzoru. Momentami czułem się tak, jakbym oglądał jeden z dokumentów przyrodniczych na antenie TVP. Realizm, z jakim przedstawiono zwierzęta i otaczającą je przyrodę, zrobił na mnie olbrzymie wrażenie. Wszystkiego dopełniała doskonała oprawa muzyczna, za którą podobnie jak 25 lat temu odpowiadał legendarny Hans Zimmer. Co tu dużo mówić, można było poczuć smak dzieciństwa i właśnie dlatego wybrałem się na ten film. Oczywiście nie zabrakło przeboju „Can You Feel the Love Tonight” (w odświeżonej wersji z udziałem Beyoncé). Sama fabuła w zdecydowanej większości jest wierną kopią bajki z 1994 roku. Twórcy nieznacznie zmienili część dialogów i rozbudowali niektóre sceny. Nie będę ukrywał, że na początku z małym rozczarowaniem pomyślałem sobie przecież to szło zupełnie inaczej, ale z perspektywy kilkunastu godzin, uważam, że nie miało to większego znaczenia dla odbioru całości. Co zaskoczyło mnie najbardziej? Fakt, że produkcja wywołała we mnie jakiekolwiek emocje. Jakiekolwiek, bo nie będę ściemniał, że od pierwszej do ostatniej minuty oglądałem ją z zapartym tchem. Dziwnie ogląda się film, gdy zna się na pamięć niemal wszystkie dialogi, przebieg akcji oraz zakończenie. W przypadku „Króla Lwa” nie było to jednak w żaden sposób nużące. Skąd ta krytyka? Mimo późnej pory, po zakończeniu seansu przejrzałem branżowe portale, aby poznać opinie innych widzów. Choć spodziewałem się, że zdania będą podzielone, to mocno zdziwiły mnie tak liczne głosy krytyczne. Wiele osób uznało, że to profanacja świętości. Padały też opinie: po co nieudolnie poprawiać coś, co jest wybitne, bądź też realizm zabił „Króla Lwa”. Ja tak nie uważam. Szedłem na ten film z pełną świadomością, czego mogę się spodziewać i na co mogli pozwolić sobie twórcy. Nie wyobrażam sobie na przykład prawdziwego guźca, który szczerzy się od ucha do ucha, jak kreskówkowy Pumba z 1994 roku, by nawiązać do oryginału. To musiało wyglądać względnie realistycznie. PRZECZYTAJ TEŻ: Filmy animowane Netflixa, których nie powinniście pokazywać swoim dzieciom Dzieło Walt Disney Pictures jak najbardziej może się podobać, ale na pewno trzeba tonować swoje oczekiwania. Dla mnie jest ono skutecznym sposobem na propagowanie pewnych wartości. Fajnie jeśli można obejrzeć film, który oprócz niesamowitych wrażeń audiowizualnych i dawki dobrego humoru niesie ze sobą jakiś głębszy sens i przekaz. Pozytywne wzorce powinny być ponadczasowe. Kliknij, aby ocenić ten post! [Całkowite: 5 Średnia: 5]
nie jest juz jednym z nas król lew