Boje sie naszego 1 spotkania.Niewiem jak to bedzie. Zarchiwizowany. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. Boje sie naszego 1 spotkania.Niewiem jak to bedzie. nie wiem zoom - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Nie wiem jak to będzie ziom, nie wiem nie wiem jak to będzie ziom, nie wiem nie wiem nie wiem jak to będzie ziom. Zadanie 5 niewiem jak zrobić proszę o pomoc wdopodobieństwo że druga kula będzie biala a jakie że będzie zielonab) druga wyciągnięta kula była czerwona e il jsem jak jsem il a stejn tak I doiju a co jsem si nadrobil to si I vypiju n-na n-na n na n-na n-na n a co jsem si nadrobil si I vypiju A ztra rno v pt poruk ekne pal koda bude tch let kdy jsem t nelbal jet slunci zamvm a potom lto pijde mi e t lsko nechvm samotnou tady na zemi n-na n-na n na n-na n-na n e t lsko nechvm na zemi A ztra rno v Plik Jeden Osiem L Moi ludzie pobrano z ulub pl.mp3 na koncie użytkownika ziom3-8 • folder Nowy folder (2) • Data dodania: 23 paź 2012 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. LWqfO. [Intro: Rafał Walentynowicz] O 15:30 Solar i Białas w asyście ochroniarzy, policji i straży miejskiej pojawili się w Liceum im. Batorego w Warszawie. Ich wizyta trwała niespełna 15 minut i nie zakłóciła matur, które odbywały się w tym samym czasie [Zwrotka 1: Mata] Wstałem jak co dzień rano i się okazało, że świat poj*bało Dzwonią telefony u mnie na chacie Dzwonią telefony moim ziomalom Chcą wiedzieć wszystko o Macie, wszystko o Pato Dyrka wku*wiona chodzi w tę i we w tę po sekretariacie I myśli nad karą dla mnie za to, że Jestem wku*wionym dzieciakiem Jestem zniszczonym dzieciakiem Leżałem w zamszowym płaszczu na Emilii Plater I bеzdomny kupił herbatę mi, żebym nie zamarzł Widziałеm kokę i widziałem xanax Jak graliśmy w poker bez ubrań w gimnazjum To poje*ane no, ale leżę na podłodze i czekam na karę Oczy przekrwione jakbym dostał gazem Pół litra na głowę popite browarem Mój ziomo to ja... Błagam nie mówcie tego mojej mamie [Refren: Mata & Tomasz Knapik] Trap life (Whoo), Młody Matczak Gdyby nie licencia poetica czekałby mnie poprawczak WWA, big boy, słyszę tylko 'bla, bla' (Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay, ay) To moja patoreakcja (MAT, Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay) To moja... uh (MAT, Młody Matczak) To moja patoreakcja [Zwrotka 2: Mata] Mojej mamie, uśmiechnięte panie zaprosiły ją na śniadanie w Polsacie Chcą wiedzieć wszystko o Pato, wszystko o Macie, przecież i tak nie skumacie Radio ZET czeka pod szkołą na ostatni dzwonek z kamerą i mikrofonem Pytają o nas i o to czy handlujemy mefedronem, potem szybki wywiad z wicedyrektorem Ktoś straszy mnie pozwem o zniesławienie, a ktoś protokołem Nie czuję się dobrze, ja pier*olę Ale w sumie przepraszam, Batory był tylko symbolem, a bluzę musiałem założyć I każdy normalny to w sumie zrozumiał... oprócz Krystyny Pawłowicz Kretynie po co to robisz, piszą mi w DM sfrustrowane matki o demoralizacji Ich dzieci i rodzin, a ja tylko mówię jak żyją, to wy mówiłyście jak mają to robić Nie wiem o co chodzi, pół Polski wchodzi mi do głowy (ay, ay) (nie wiem o co chodzi) Chciał posłać do wojska mnie Jakimowicz Mój ziomo się zna z twoim synem, więc co ty pier*olisz Moim rodzicom, co zrobiłbyś mi jako rodzic? Słucha tego Żabson i Robert Makłowicz Słucha tego Masno, prezydent i Włodi Więc nie mogę zasnąć, gada o mnie miasto, a ja siedzę na chacie i wcinam pierogi Pod kocem z herbatką jak baby Yoda, czytam Fakt Bo moja morda jest pod okładką Przekroju i Vogue'a, paparazzi horda chce nas wziąć, nas dorwać [Refren: Mata & Tomasz Knapik] Trap life (Whoo), Młody Matczak Gdyby nie licencia poetica czekałby mnie poprawczak WWA, big boy, słyszę tylko 'bla, bla' (Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay, ay) To moja patoreakcja (MAT, Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay) To moja... uh (MAT, Młody Matczak) To moja patoreakcja [Zwrotka 3: Mata & Zbigniew Stonoga] Napisał mi jakiś Kacper, że jestem pier*olonym bananowcem Jak Peja docenił, usunął wiadomość w tej apce A mi został tylko banan na mordzie Robię fotę w Żabce i robię w Biedronce A jak już zarobię kaskę To oddam rodzicom za edukację i kupię cztery wille na Marymoncie Chociaż już mają ze cztery inne Szukają afery media debilne, ay Wiadomo, czym pachnie ich zachowanie podłe Kocham moją mamę i tatę Pier*olę tylko patologię Mój ziomo to zrobił z czternastką jak sam miał 13 Z zdjęła mu zębami spodnie A media PiSowskie chciałyby zająć się Matą-seniorem To święty człowiek A to co robię jest moim wyborem I sam za to kiedyś odpowiem Ale najpierw odpowiem wam Więc słuchajcie uważnie: Je*ać Telewizję Polską Jacek Kurski - ch*j ci w dziąsło (Przestań mi ku*wo rodzinę prześladować) Bo chciałbym w spokoju dorosnąć Moi ludzie rządzą Mój ziom palił crack jak miał bardzo mało lat Ale wyszliśmy na prostą i ch*j Dzielę Polskę na pół jak zabór pruski Mówi o mnie Kuba Wojewódzki Pomorze, Śląsk, wojewoda łódzki Dziennikarz Rudzki i Tomasz Ćwiąkała W szkole na WOSie - pała, język francuski - pała Język polski - dwója z minusem, bo mało kto wierzył w Michała Dziś moja lektura jest omawiana Na seminariach, w karaoke barach Na rekolekcjach, przy stole w Wigilię, przy puszce browara i w je*anych Stanach Na WOSie, polskim (naura) Zrobiłem zamach, bo nie lubię zasad Język francuski, i pała, i pała, i pała, i napisała o mnie francuska prasa Super Niania i twój masażysta Głupim ku*wom leci piana z pyska Tydzień do świąt, a ja mam singla Wyżej na Top 50 Spotify niż "Last Christmas" Wow, "Let it Snow" Ay, i Mariah Carey, wow Robimy włam do mainstream'u Wpada mi spam jak w ch*j dymu do płuc Special One jak Mourinho Na Powązkach pomału kopią mi grób Huff, huff, huff, jak mam się czuć? Huff, huff, huff, jak mam się czuć? Jak mam się czuć? Zwykły szary chłopak Kiedy z nieba leci pier*olony brokat Kiedy Gosia Halber lekką ręką porównuje go na FB do Olgi Tokarczuk Dali się ponieść fantazji Nobla dostanę jak kupię se Marka z West Hamu do mojego składu w Fantasy Albo jak tylko odstawię te blanty Mamo, ja latam Za roku wykupię billboard na Manhattan jak Sfera Ebbasta Pato-protoplasta Kraje, kontynenty, miasta - zwiedzę z drużyną jak Bilbo i Zlatan Słyszeli nas wszędzie, 33 - waka -waka 40 koła ludzi pod sceną, a widzieli w nas tylko łaka, i łaka, i jeszcze jednego łaka Zagramy w Tokio, w Londynie, w Toronto jak Baka Ziemia to rondo, ja wchodzę w to driftem tak jak Sonik Rafał na Dakar No bo chciałbym skakać ze szczęścia na World Tour, haha I dopiero wtedy pokażę wam wszystkim jak możecie zrobić dookoła świata czyli Mata oficjalnie pozamiatał (haha, ay, brrah) [Outro: Tomasz Knapik] No trudno jest z dwóch słów wykrzesać więcej Tekst piosenki: [Ref] Nie wiem Nie wiem Nie wiem jak to będzie, ziom /8x [1 Zwrotka] Nie pytaj się mnie Jak to dziś będzie Ja dziś nie przejmuję się, nie, nie Bo mój skład wspiera mnie I mamy wysrane na te laski tam nagrzane One siedzą wciąż na tapczanie Jedna mówi, że chce tylko jedną noc Druga mówi, że wyjdzie za mój stos Nie ufam nikomu już Nie ufaj nikomu już Jedyne co zrobisz to W melanż z nami rusz Byliśmy na dole tam Dziś na hejterów sram I dziś zrobimy to czego pragniemy, bo [Ref] Nie wiem Nie wiem Nie wiem jak to będzie, ziom /8x [2 Zwrotka] Oni nie chcą nas tu nie Ee Żebyśmy przejęli grę Ee To i tak stanie się Przecież ziomek wiesz jak z naszym składem jest Chciałbym to wiedzieć ziom! Chciałbym to wiedzieć ziom! Dlaczego nie wierzyliście w nas Kiedy prawie sięgaliśmy dno Teraz jesteście tu z nami (patrz) Teraz jesteście tu z nami (patrz) Nigdy nie dojdziesz do tego co my ziomek zrobiliśmy sami Chciałbym to wiedzieć ziom Chciałbym to wiedzieć ziom Dlaczego nie wierzyliście w nas Kiedy prawie sięgaliśmy dno I teraz chcecie przeżyć to z nami Teraz chcecie przeżyć to z nami Nigdy nie będziecie z nami, bo jesteście tacy sami [Ref] Nie wiem Nie wiem Nie wiem jak to będzie, ziom /8x Tłumaczenie: [Chorus] I don't know I don't know I don't know how it will be, my homie /8x [1 Verse] Don't ask me How it will be today I don't just care today 'Cause my people support me And i don't freakin care about these hot girls They are just lying on the lounge all the time One of them says that she just want a one-night stand Another one says that she will merry my money I don't trust anyone now Don't trust to anyone The only thing you got to do is going to a party with us I was on the bottom sometime Today i fuck the haters Today we will do what we want, boy [Chorus] I don't know I don't know I don't know how it will be, my homie /8x [2 Verse] They don't want us here Ee They don't want us to take the lead Ee We will do it anyway But you know how it is homie I would like to know it homie! I would like to know it homie! Why you didn't belive in us When we were on the bottom? Now you are here with us! (look!) Now you are here with us! (look!) You will never get as far as we homie! I would like to know it homie! I would like to know it homie! Why you didn't belive in us When we were on the bottom? Now you want to be with us Now you want to be with us You will never be with us 'cause you are all the same [Chorus] I don't know I don't know I don't know how it will be, my homie /8x [Zwrotka 1: Karwel]Ziomuś, wyrosłem na ośce bez domofonuStarsi chłopcy mieli prościej, kiedy wchodzili do domu komuśJeden gościu nawet poleciał z balkonuNie to, że chciał, tylko ktoś musiał mu w tym pomócMój ziomuś piętro wyżej dostał wyrok za łebW więzieniu dostał drugie tyle, gdy nie dał se wejść na łebZiomki wiedzą, jak jest żyć w małym mieście jak teAlbo chlejesz, albo ćpasz lub jedź gdzieś, by spełnić senMój ziomuś ma depresje bo go zdradzała dupaZ tego samego powodu kiedyś bym sam się wyhuśtałW kłamliwe usta, załóż licznik na swą pizdęKiedy będzie chciała wrócić suka odpowiem jej IKS DELOL, cisnę, łooy, suko cisnęBlok cztery o-oł, tu każdy wie, kim Krzysiek jest, ciotoGdy łapie majk, to masz kłopotOdkąd pamiętam mam tylko prawdziwych ludzi obok mnieTo dla mord, to dla moich mordKtóre są stąd, są tu lub wyjechały w głąb świataStoisz jak głąb i zastanawiasz się, jak składam toPowiem coś miedzy nami, ziom ja nawet się nie staram, boayLEKTER. Założę twą skórę z twarzy na siebieNiebyt cię przerazi, tylko nie wiem, jak to jest być zjebemNapadam potem gości, krzyczę: „suko, dawaj portfel”Przegrywam ich hajsy w kości z ziomem pod ich blokiemKurwa nie wiem, czy jest ze mną okej, z dnia na dzień bardziej w to wątpięPogadałbym z psychologiem, lecz już się nie kuma do mnieInstynkt zły, z zewnątrz zwykły typ, cichy zwykły typLecz gdybyś ty, miał myśli jak Krzych, byś strzelił sobie w pyskCYK CYK BUM, suko, wiesz kto jest tu, HAAARób Duck Down, suko jakbyś był Dru-HaMija jakiś czas, odkąd nie mija mi mój highJa odstawiłem grass, pewnie zawiesił mi się znów kwasNie musze udowadniać nic WamOd fejmu poprzewracało się już niektórym w pizdachA mają rap za złotą krowę, bijąc się o cyckaPatrzę na to środowisko, jakby to była bar micwaBanda żydów, banda noskilli, się wychyliszTo zobaczysz w jakim stylu tańczą MalinyJeśli nie jestem w waszym Top 5, to zmieńcie swe playlistyBo po płycie zdacie sobie sprawę, że większość to pizdyUUUU Teraz serio pojebało KrzychaTłumie tyle złości, że już zabijam kiedy oddychamNie mam już litości, się wyzbywam tegoSiedem smoczych kul nie da nawet Tobie życia ponownego, sukooo!Sam wiesz, jak jest, sam wiesz jak jest, haha-hahahaSam wiesz, jak jest, sam wiesz jak jest, haha-hahaha[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] Tel3f0ny Lyrics[Intro]Telefony, telefonyTelefony, telefonyTelefony, telefonyTelefony[Zwrotka 1]Dzwoni tuNie odbieram, nie oddzwonię ziomNawet nie wiem czego oni chcąMęczy mnie powoli branża, stopNie jest talkCiągle chodzi mi po głowie sosI kminię, i kminię, i kminię (i kminię, i kminię)Ej, a ty co?Olewam budzik, na sygnał UziA słuchawkę podniosę dopiero jak do mnie tu zadzwoni SuzieZakładam Supreme, wychodzę do ludziProcenty po wczoraj zostały mi w bani i zrobiłem tu feat[Refren]U je dzwoni (znowu ten telefon dzwoni)U je dzwoni (zostaje tu sygnał po nich)U je dzwoni (moje numery na fonii)U je dzwoni (dzwoni)U je dzwoni (znowu ten telefon dzwoni)U je dzwoni (zostaje tu sygnał po nich)U je dzwoni (moje numery na fonii)U je dzwoni (dzwoni)[Zwrotka 2]Biznes, biznes, oni wszędzie widzą biznesWolę bawić się muzyką, a nie liczyć czy mi styknieWidziałem cię tam panie raperSłyszałem cię tam panie raperNo powiedz mi kiedy zamieniłeś pasję na jakąś jebaną wypłatęMogę mieć czyste sumienieJak zgarniam hajs to za praceI piję, i skaczę, i gram tu koncerty ziom ze stałym składemWięc nie dzwoń do mnie, po wywiad, po zwrotkęFlow unikat typie, w końcu, w Polsce[Refren]U je dzwoni (znowu ten telefon dzwoni)U je dzwoni (zostaje tu sygnał po nich)U je dzwoni (moje numery na fonii)U je dzwoni (dzwoni)U je dzwoni (znowu ten telefon dzwoni)U je dzwoni (zostaje tu sygnał po nich)U je dzwoni (moje numery na fonii)U je dzwoni (dzwoni)U je dzwoni (znowu ten telefon dzwoni)U je dzwoni (zostaje tu sygnał po nich)U je dzwoni (moje numery na fonii)U je dzwoni (dzwoni)U je dzwoni (znowu ten telefon dzwoni)U je dzwoni (zostaje tu sygnał po nich)U je dzwoni (moje numery na fonii)U je dzwoni (dzwoni) Uliczny grajek Lyrics[Zwrotka 1]Żyjemy w cynicznym świecie, tu króluje kult papierkaLepiej trzy dni jak król niż cały miesiąc jak żebrakMamy piękne życie, ale gówno płatny etatMiałem tak nie robić, ale chyba przypierdolę w melanżWiem, wiem trudno jest nieraz, ale się kręciCzynić Ziemię rajem, nie wiem ziom gdzie trafimy po śmierciRap to ruletka, lecz nie idę na ustępstwaJak mówił mój ziom Rudy "ból mija, duma jest wieczna"Życie na gawędach, życie na kolędachKiedy nadchodzi weekend tylko myślisz jak się zerwaćW banku rezerwa, ale z marzeń nie rezygnujJedno mamy wspólne, całe życie na rauszykuLubię chwile postać, złoto z monopolowegoNie denerwuj się żabulku, przyniosę ci coś słodkiegoHajs mi się nie zgadza, już chyba tak być musiW sumie hip-hop jest piękny tylko ludzie to kurwy[Refren] x2Krzycz hip-hop, krzycz hip-hopI nie zmienia się nicIzabelin żyje tym, Jelonki żyją tymChłopaki szyją rym na miarę, uliczny grajek[Zwrotka 2]To zaczęło się niewinnie jak w piątek nieśmiały browarA skończyło się jak zwykle już na poździeranych nogachMimo wszystko to wszystko co mam prócz tego kacaCzęsto rozpierdolony łeb, mało co się zgadzaPrzestań, nie chcę kazań, proszę oszczędź tanich przysłówNie mam dziesięciu lat, pieniążek załatwi wszystkoNie potrafię kraść, sam też nie dam się okradaćJa kryzysu nie odczułem, bo rzadko tu miałem sianoJuż dwadzieścia dwa, choć strzeliło to jak pięć latW muzyce jak w życiu więcej rozumu niż szczęściaWięcej farta niż myślenia, na ulicy zwykleAle jak komuś podpadnę zawsze jakoś się wywinęMamy tusz na rękach, te lamy tusz na rzęsachJak wpadam butem do studia zostawiam wyplute płucaA próbowali pluć, lecz cię rozczaruję dziśBo mimo wszystko oni idą po wszystko[Refren] x2[Zwrotka 3]Siemano, eMeNeS ziomuś piję twoje zdrowieWiem różnie bywa, niech się w końcu poukładaKurwa u mnie to samo, kolejny dzień, wypluwam ranoTo nie jest dobre życie, myślę se nie wartoW jakim żyjesz świecie, kto ci poda rękęNa dobre i złe, albo nigdy więcejMoja rada ziomek odpowiadaj sam za siebieWiem, że świat to kurwa, jak żyć panie premierMoi ludzie za mną, moi ludzie ze mnąMamy swój kawałek nieba i nie wszystko nam nie jednoProszę wybacz, nie chciałem ci tego mówić w oczyBiorę życie jakie jest, nie królewny jednej nocyTo zaklęty krąg, chłopaku uliczny grajekWuWuA, Wola, Mokotów, Bielonki, Bemowo razemHip-hop to nasze życie, to nasze życie ziomekWciąż idziemy dalej, to nie koniec[Refren] x2[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

niewiem jak to będzie ziom ulub